Kapucynki św. Weronika Giuliani

Biografia św. Weroniki Giuliani

25 kwietnia 2017

Weronika urodziła się w Mercatello we Włoszech 27 grudnia 1660 roku, na chrzcie otrzymała imię Urszula. Jej ojciec, Francesco był chorążym w miejscowym więzieniu. Z jego małżeństwa z Benedettą Mancini narodziło się siedem córek. Dwie z nich zmarły niedługo po narodzeniu. Urszula była najmłodsza i podobnie jak jej siostry, wzrastała w środowisku przepełnionym pobożnością, co było zasługą przede wszystkim jej matki. Była to kobieta głęboko religijna i uczuciowa. Mając zaledwie czterdzieści lat zostawiła gromadkę swych kilku- i kilkunastoletnich córek, umierając 28 kwietnia 1667 roku.

Przed śmiercią, wezwała do siebie córki,  i ukazując im Ukrzyżowanego przydzieliła każdej z nich jedną ranę. Urszula, najmłodsza, otrzymała ranę boku.

W latach 1669 – 1672 ojciec został przeniesiony do Piazenzy w roli inspektora ceł księcia Parmy, jego córki wyjechały razem z nim.

Ze szczęśliwego okresu po powrocie do Mercatello, Urszula wspomina psoty, dobroć osób, które ją otaczały, czułą pobożność swych modlitw do Madonny i Dzieciątka Jezus, pierwsze wezwania do życia zakonnego, którym sprzeciwiał się ojciec.

Francesco Giuliani wyraził zgodę, aby jego cztery inne córki wstąpiły do klasztoru, ale na prośbę Urszuli – najdroższej, najinteligentniejszej, najbardziej rozpieszczonej – nie chciał przystać; pragnął, by została przy nim i założyła rodzinę.

Ale Urszula już w wieku dziewięciu lat dokonała wyboru i 28 października 1677 roku, nie mając jeszcze siedemnastu lat, przywdziała habit zakonny, jako kapucynka w Città di Castello, przyjmując imię Weronika. Dążyła całą sobą, aby stać się prawdziwym obrazem Chrystusa ukrzyżowanego.

Wstępując do kapucynek, wniosła bezcenne bogactwa duchowe: niewinność, przyzwyczajenie do modlitwy, bezgraniczny entuzjazm, stałą wolę i wielką prostotę, która nie pozwalała jej wyobrazić sobie jakichkolwiek przeszkód w jej żarliwym pragnieniu doskonałości zakonnej.

Weronika była gotowa i zdecydowana zostać świętą i według niej koniecznymi do tego środkami były: modlitwa, pokuta, kontemplacja i cierpienie.

Po tych torach Weronika postępuje przez około dwadzieścia lat, wśród przeszkód i niezrozumienia, zdecydowana, by podołać za wszelką cenę.

Wokół niej, w klasztorze, wszystko przebiega w szarej codzienności, ale w jej zdążaniu do Boga utrwaliły się liczne ważne daty:

– 1 listopada 1678 roku: Profesja zakonna;

– 4 kwietnia 1681 roku: Jezus nakłada jej na głowę koronę cierniową;

– 17 września 1688 roku – 18 września 1691 roku: jest wybrana mistrzynią nowicjuszek;

– 12 grudnia 1693 roku: zaczyna pisać Dziennik;

– 3 października 1694 roku – 21 marca 1698 roku: jest ponownie mistrzynią nowicjuszek;

– 5 kwietnia 1697 roku, wielki piątek: otrzymuje stygmaty. W tym samym roku zostaje to zgłoszone Świętemu Oficjum;

– 1699 roku: zostaje pozbawiona głosu czynnego i biernego.

W Weronice działo się coś tajemniczego, na co jedne siostry zareagowały z ufnością i podziwem, a inne wypowiedzeniem wojny.

Płaciło za to biedna „natura ludzka” Weroniki, była poddawana karom i upokorzeniom różnego rodzaju. Opowieść o cierpieniach, przez nią szukanych lub jej nakładanych, ma w sobie coś budzącego grozę. Nie można zrozumieć lub usprawiedliwić tego zachowania, również sama Weronika z tego rezygnuje i gdy pokonała etap swojej strasznej ascezy, mówiła o „szaleństwach, które czyniłam powodowana miłością”.

Od chwili, gdy otrzymała stygmaty (1697 rok) „szaleństwa” te były coraz rzadsze, aby zupełnie zaniknąć w 1699 roku, odtąd Weronika będzie zadowolona z „cierpienia nieszczęść i udręk, co do których widziała i wiedziała, że są jej dawane bezpośrednio z ręki Boga, aby coraz bardziej ją oczyszczać”.

W pierwszych latach spędzonych w klasztorze uważała ona, że może ugasić swe pragnienie doskonałości zanurzając się w medytacji kontemplacyjnej. Popychała ją do tego również odraza do prostych prac domowych i do miłosiernych posług. Następnie, by wypełnić uczucie pustki i niezadowolenia, postanowiła służyć. Uważała pracę własnych rąk za ćwiczenie ascetyczne, jak pokuta. Wcześniej nigdy nie przyszło jej na myśl, że spełnianie takich aktów jest bardziej użyteczne i altruistyczne niż zamykać się we własnej celi w kontemplacji i umartwieniu. Jednak pytała siebie czy czysta kontemplacja mogła rozwiązać moralny problem życia: i to doprowadziło ją do roztrząsania w sobie czy większą wartość duchową ma życie aktywne czy kontemplacyjne. Jej odkrywcze zdanie brzmi: „mogłam być w świecie i czynić dobrze i byłabym jeszcze użyteczna dla innych”. Następnie zrozumiała, że mogłaby być użyteczna dla innych również będąc w klasztorze. Dochodzi do wniosku, że bardziej efektywny sposób, by znaleźć i adorować Boga polega na szczerym szukaniu Go pośród stu różnych zajęć.

7 marca 1716 roku, Święte Oficjum odwołuje zawieszenie Weroniki w urzędach i może ona wziąć udział w wyborach z pełnymi prawami. 5 kwietnia zostaje wybrana opatką. Pełniła ten urząd aż do śmierci. Dwanaście lat nieprzerwanego zarządzania klasztorem było błogosławione przez Boga. Są to lata zanurzone w blasku cudu. Męczeństwo miłości trzymało ją przy życiu dla cierpienia. Miłość utrzymywała jej naturę ludzką w nagim cierpieniu.

6 czerwca 1727 roku rozpoczął się jej potrójny czyściec: w ciele, w duszy, w duchu. Swoim siostrom pozostawia jako testament: „Przyjdźcie tu, Miłość pozwoliła się znaleźć: to jest przyczyna mojego cierpienia, powiedzcie to wszystkim, powiedzcie to wszystkim!” Następnie poprosiła, by zaśpiewać pochwałę Wcielenia Słowa.

Umarła w obecności swego spowiednika o świcie 9 lipca 1727.

6 grudnia tego samego roku został otwarty proces informacyjny przez biskupa diecezjalnego Alessandro Francesco Codebò. Weronika została beatyfikowana 17 czerwca 1804 roku, a kanonizowana 26 maja 1839 roku.

tłumaczenie z języka włoskiego życiorysu zamieszczonego na stronie Klarysek Kapucynek z Neapolu: www.cappuccine33.it 

 

Może Cię również zainteresować

Brak komentarzy

Dodaj komentarz