św. Klara z Asyżu

FORMA ŻYCIA św. Klary z Asyżu – rozdział V

18 stycznia 2018

Tekst V rozdziału Formy Życia:

1 Siostry niech zachowują milczenie od komplety do tercji; przepis ten nie obowiązuje sióstr posługujących poza klasztorem. 2 Niech milczą zawsze w kościele, w sypialni i w refektarzu w czasie posiłku. 3 W infirmerii wolno roztropnie rozmawiać, jeśli to służy wytchnieniu i posłudze chorych. 4 Zawsze i wszędzie mogą się siostry porozumieć w rzeczach koniecznych krótko i głosem przyciszonym.

5 Nie wolno siostrom rozmawiać w rozmównicy lub przy kracie bez pozwolenia opatki lub jej wikarii. 6 Te, które mają pozwolenie, mogą jednak rozmawiać w obecności dwóch sióstr. 7 Do kraty zaś mogą się zbliżyć tylko w obecności co najmniej trzech sióstr wyznaczonych przez opatkę lub jej wikarię, spośród owych ośmiu sióstr wybranych przez wszystkie siostry na radne opatki. 8 Przepis powyższy obowiązuje również opatkę i jej wikarię. 9 Rozmowy przy kracie niech się odbywają jak najrzadziej, przy bramie nigdy.

10 Krata powinna mieć od strony wewnętrznej zasłonę, którą można odsunąć tylko wtedy, gdy jest głoszone słowo Boże, lub gdy jakaś siostra ma z kimś rozmawiać. 11 Powinna mieć również drzwi drewniane dokładnie zabezpieczone dwoma różnymi zamkami żelaznymi. 12 Drzwi należy zamykać na oba klucze zwłaszcza na noc; jeden klucz niech ma opatka, a drugi zakrystianka; 13 drzwi niech będą zawsze zamknięte, chyba że się słucha Boskiego oficjum lub zachodzą przyczyny wyżej wymienione.

14 Żadna siostra nigdy nie może z nikim rozmawiać przy kracie przed wschodem słońca i po zachodzie. 15 Zasłony zaś w rozmównicy nie należy zdejmować, niech ona zawsze tam wisi. 16 W okresie czterdziestodniowego postu św. Marcina i w okresie Wielkiego Postu żadna siostra niech nie rozmawia w rozmównicy, 17 chyba że z racji spowiedzi lub z innej oczywistej konieczności; sąd o tym pozostawia się roztropności opatki lub jej wikarii.

Od sposobu zarządzania, opisanego w rozdziale czwartym, przechodzi się do kwestii milczenia i sposobu kontaktu ze światem zewnętrznym. Paralelizm z Regułą zatwierdzoną nie jest już tak dokładny, gdyż chodzi tu o dwie sprawy typowe dla wspólnoty kontemplacyjnej. Podczas gdy posługa władzy i organizacja wspólnoty ukazały nam horyzontalny wymiar życia, milczenie i klauzura tworzą środowisko, zewnętrzne i wewnętrzne, dla jego pogłębienia: kontemplacyjny wymiar pójścia za Jezusem Chrystusem może realizować się w pełni jedynie w wolności rzeczywistej samotności.

Milczenie od zawsze było podstawowym warunkiem życia kontemplacyjnego. Nie można słuchać Boga, przyjmować i strzec Jego Słowa bez milczenia w sobie i wokół siebie, bez uciszenia tego wszystkiego, co mogłoby przeszkodzić rozbrzmiewaniu Jego głosu. Milczenie było ważną wartością już dla świętego Benedykta, jego znaczenie wzrastało przez wieki, stając się wartością absolutną. Kulminację tego procesu widzimy w konstytucjach Hugolina i Innocentego IV, którzy wymagają stałego milczenia i nie pozwalają na jakąkolwiek rozmowę pomiędzy siostrami bez pozwolenia opatki. Klara czerpie z tych dokumentów, gdy chodzi o przepisy dotyczące oddzielenia klauzury, oddala się natomiast od zapisów mówiących o milczeniu. Źródłami są dla Forma vitae w tym przypadku Reguła dla pustelni Franciszka, konstytucje Braci Mniejszych z 1239 roku, reguła Trynitarzy i reguła z Grandmont.

Ta mnogość mniejszych tekstów ukazuje niepokój poszukiwania najlepszego sposobu wyrażenia nowości charyzmatycznej, której nie odnajdzie się w pełni w formach już istniejących. Milczenie w ujęciu Klary łączy w sobie monastyczne pragnienie poszukiwania oblicza Bożego z uwagą na wymiar siostrzany, właściwy powołaniu franciszkańskiemu. Reguła Klary wyraża kontemplacyjny wymiar powołania franciszkańskiego, tak jak został on wyrażony w Regule dla pustelni.

W drugiej części rozdziału zmienia się styl i teksty źródłowe: odnośnie do tematu oddzielenia klauzury Forma vitae zatrzymuje się nad zdefiniowaniem precyzyjnych i szczegółowych norm, które nie zostawiają tak wiele miejsca osobistemu rozeznaniu i wymagają od sióstr ściślejszego posłuszeństwa. Jedynym źródłem dla tej części tekstu pozostają konstytucje Hugolina i Innocentego IV. Autorka dodaje tu jednak własne uściślenia, które ukazują jej wrażliwość.

Struktura rozdziału 5:

w. 1-4 milczenie

w. 1 milczenie nocne

w. 2-3 miejsca stałego milczenia, wyjątek infirmerii

w. 4 możliwość rozmawiania

w. 5-17 normy dotyczące komunikacji ze światem zewnętrznym

w. 5-6 rozmowy w locutorium

w. 7-9 sposób rozmawiania przy kracie kościoła

w. 10-14 strzeżenie kraty

w. 15-17 locutorium i normy na czas postu

Milczenie

Pierwsze wskazanie tego rozdziału dotyczy milczenia nocnego i odnosi się do tradycji monastycznej. Noc, otulona ciemnością, czas odpoczynku człowieka od działania, jest czasem Boga per excellence: w nocy Bóg zdziałał wielkie cuda Historii Zbawienia, w nocy Jezus poświęcał się samotnym rozmowom z Ojcem. Noc jest więc czasem oczekiwania, nasłuchiwania, czuwania, pokoju.

Po godzinie przedpołudniowej, na koniec tego czasu przeznaczonego na modlitwę poranną, zaczyna się czas aktywności, służenia Bogu poprzez pracę. Odmiennością Reguły klariańskiej w stosunku do źródeł, z których czerpie, jest wyjątek od nocnego milczenia dla sióstr posługujących poza klasztorem. Konstytucje papieskie nie przewidują zakończenia milczenia nocnego, ponieważ ono ma być stałe, nigdy nieprzerwane bez zgody opatki. W tamtych dokumentach podmiotem zdania jest milczenie, u Klary podmiotem są siostry: milczenie jest powierzone wolności sióstr. Klara pomija też słowo „ciągłe” w stosunku do milczenia: milczenie bowiem nie przekreśla, ale dowartościowuje słowo; tu życie toczy się w atmosferze, która jest płodnym łonem, w którym rodzi się relacja z Bogiem i siostrami.

Niech milczą zawsze w kościele, w sypialni i w refektarzu

Forma vitae wymienia miejsca, w których obowiązuje stałe milczenie: kościół, dormitorium i refektarz podczas posiłków. Są to miejsca życia wspólnego, w których zgodnie z tradycją monastyczną obowiązywało milczenie ze względu na zdrowe współżycie oraz by zbierać owoce modlitwy. Klara czerpie tu z konstytucji prenarbońskich, wprowadzając własne niewielkie zmiany. Dodaje słowo „jedynie” do przepisu o milczeniu w refektarzu. Zważywszy na małe rozmiary klasztoru San Damiano, refektarz mógł służyć również jako miejsce pracy czy wspólnotowych spotkań. Nie wiemy, czy zgodnie z monastyczną tradycją podczas posiłków w San Damiano miały miejsce czytania duchowe.

Ciekawe jest zamiana słowa „chór”, które oznaczało miejsce wspólnej modlitwy na „kościół”.

Infirmeria

Jest to jeden z piękniejszych przykładów delikatnego ludzkiego wyczucia Klary. W infirmerii wolno rozmawiać „zawsze”, niezależnie od pory dnia czy nocy, modlitwy czy posiłków. Ważniejsza jest potrzeba sióstr chorych, ważniejsza jest miłość. Klara pozostawia siostrom pełną odpowiedzialność rozeznawania czasu i sytuacji, gdy korzystne jest rozmawianie, bez proszenia opatki o pozwolenie.

Ta część rozdziału kończy się ogólnym wyjątkiem, który obejmuje podwójną przestrzeń miejsca i czasu: „zawsze i wszędzie”. Komunikacja jest konieczna, by żywić tego ducha bliskości, rodzinności, który ma charakteryzować relacje wzajemne sióstr.

To, czemu Klara się otwarcie sprzeciwia to rozmowy próżne, które rozpraszają duszę oraz jeszcze bardziej obmowa i szemranie, które są wykroczeniem przeciw miłości. Milczenie proponowane przez Klarę jest bardziej wymagające nić surowe prawo Hugolina i Innocentego, w którym to opatka ma decydować gdzie, kiedy i w jakich okolicznościach poszczególna siostra może rozmawiać. Zgodnie z Forma vitae każda siostra ma sama rozeznawać i dzięki temu wzrastać wewnętrznie pobudzana przez miłość.

Ewolucja prawodawstwa dotyczącego klauzury

Zanim przejdziemy do omówienia kolejnej części rozdziału, dotyczącej kontaktów ze światem zewnętrznym, konieczne jest przedstawienie kontekstu. Jedynym źródłem dla tego fragmentu Reguły są konstytucje Hugolina i Innocentego, ze znaczącymi zmianami pochodzącymi od Klary. Zasadniczo Autorka zbiera normy podane przez papieży, jest to pierwszy przypadek prawodawstwa dotyczącego klauzury promulgowanego bezpośrednio przez Stolicę Apostolską. Do końca pierwszego tysiąclecia normy dotyczące klauzury miały charakter episkopalny, gdyż klasztory były pod jurysdykcją biskupów. Reguła Cezarego z Arles (534) jako pierwsza na Zachodzie przewidywała stałą klauzurę. Począwszy od XI wieku charakter norm regulujących klauzurę klasztorów żeńskich stawał się coraz bardziej regularny, promulgowane były one bowiem przez założycieli lub przez zakony męskie, z którymi były związane. W 1213 roku kapituła generalna w Citeaux ustaliła, że ścisła klauzura jest warunkiem, aby klasztor żeński mógł prosić o afiliację do Zakonu. Z każdym kolejnym rokiem prawodawstwo stawało się coraz bardziej precyzyjne i już w 1218 roku ta sama kapituła zdecydowała, że aby ochronić wolności klasztorów męskich, klasztory żeńskie musiały być od nich oddalone przynajmniej 6 mil. W ten sposób nieunikniona stała się obecność kapelanów i spowiedników w samych klasztorach żeńskich. Stąd też potrzeba coraz bardziej ścisłego określenia norm dotyczących oddzielenia materialnego.

Doświadczenie Kary między monastycyzmem i rekluzją

To, w jaki sposób Klara przejęła przepisy dotyczące klauzury, ukazuje złożoną i fascynującą dynamikę, w której charyzmat i instytucja po raz kolejny weszły w dialog dając początek nowej formie życia chrześcijańskiego i kontemplacyjnego. Wybór ewangeliczno-pokutny Klary, podobnie jak wielu innych kobiet jej czasów, wpisał się w szerszy ruch „powrotu na pustynię”, który podjęła Europa w XI w., a który przyniesie zarówno nowe formy życia regularnego, cenobitycznego i eremickiego, jak Kameduli, Cystersi, Kartuzi, jak i zróżnicowane formy klauzury męskiej i żeńskiej. To pragnienie samotności, milczenia, pokuty, głębokiej wolności, aby szukać Boga, który ożywia te doświadczenia. Zwrot nastąpił na przełomie XII i XIII w., gdy wraz z utwierdzeniem się cywilizacji miejskiej i upadkiem tradycyjnego życia monastycznego, związanego ze światem rolniczym i strukturą feudalną, pojawiły się z jednej strony Zakony Mendykanckie, a z drugiej prawdziwa eksplozja zjawiska żeńskiej rekluzji miejskiej.

W długotrwałym i płodnym napięciu pomiędzy życiem cenobitycznym a eremicko-klauzurowym, który charakteryzował późne średniowiecze, możemy rozpatrywać formy klauzurowe przyjęte stopniowo przez klasztory żeńskie. Klasztor San Damiano, jeszcze bardziej niż inne wspólnoty z centralnych Włoch, z powodu swej przynależności do ruchu franciszkańskiego, jest miejscem uprzywilejowanym spotkania pomiędzy różnymi aktualnymi prądami zakonnymi – monastycznym, ewangeliczno-pokutnym, klauzurowym – i forma życia, która stąd wynikła jest oryginalna, a jednocześnie pozostaje dłużniczką wszystkich tych wcześniej istniejących doświadczeń. Zauważyliśmy już w skrajnych formach pokutnych punkt styczny pomiędzy Klarą i ruchem rekluzek. Teraz, analizując treść tej sekcji, stwierdzimy, jak pewne elementy strukturalne klauzury należycie przystosowane, są niczym innym, jak tylko elementami własnymi rekluzji żeńskiej. Elementy dobrze znane wszystkim, którzy przybliżali się, by zaczerpnąć mądrości duchowej od tych kobiet, które mieszkańcy miasta uważali za swe specjalne patronki i osoby, które wstawiały się u Boga.

Współcześni widzieli w wyborze Klary kontynuację powołania wielu kobiet, które, aby żyć jedynie pod spojrzeniem Boga w radykalnym ukryciu, zamykały się na zawsze, rezygnując dobrowolnie z wolności poruszania się. I jednocześnie rozpoznawali we wspólnocie San Damiano funkcję społeczną defensor civitatis, specjalnych protektorek miasta Asyżu, powierzając swe potrzeby modlitwie sióstr i angażując się w materialne ich utrzymanie.

To prawda, że Regule brak jakichkolwiek elementów, które można zdefiniować jako „duchowość klauzury”, ale osobiste interwencje w istniejące formy, które spróbujemy ukazać w dalszej części tekstu, ukazują, że ścisła rekluzja nie była wcale elementem marginalnym w jej sposobie życia, a tym mniej aspektem obcym jej dążeniom, nałożonym z zewnątrz. Jest jasne, że gdy mówimy o rekluzji jako elemencie oryginalnym i istotnym formy życia San Damiano nie odnosimy się do prawodawstwa ani do aspektów materialnych samych w sobie, które są owocem postępującej z biegiem lat instytucjonalizacji i strukturalizacji, w dostosowaniu – z naszego punktu widzenia wcale nie pasywnym – do prawodawstwa Hugolina i Innocentego. Forma vitae Klary odzwierciedla życie w San Damiano tak, jak przedstawiało się ono w momencie jej redakcji, sytuację bardzo różną od tej płynnej i niezdefiniowanej na początku.

Rozmowy w rozmównicy

Opisany tu zostaje sposób kontaktów ze światem zewnętrznym, które normalnie mają miejsce w rozmównicy, a w wyjątkowych sytuacjach również przy kracie w kościele. Jest to jedna z dwóch sekcji dotyczących oddzielenia klauzury, druga omawiająca wejścia do klasztoru, znajduje się w rozdziale 11.

Dość często powtarzano, że klauzura została Klarze narzucona ze strony hierarchii kościelnej. Jednak sposób, w jaki używa i opracowuje swe źródła jest przeciwieństwem pasywności. Chociaż Klara jest ożywania przez ideę życia zakonnego bardzo różną niż autorzy reguł kurialnych, to jednak wydaje się, że w pełni uznaje wartość prawodawstwa klauzurowego: przyjmuje je zasadniczo, dodając pewne osobiste uściślenia, nawet ostrzejsze, gdy uważa to za konieczne.

Wprowadzając temat rozmów w rozmównicy, tekst klariański zaskakująco używa wyrażenia negatywnego, non liceat, w przeciwieństwie do źródeł prawnych, które mówią o tym w sposób pozytywny.

Podczas gdy Klara uchyliła obowiązek pytania opatki o pozwolenie, aby siostry mogły rozmawiać między sobą, pozostawia przepis, że to opatka lub jej wikaria mają regulować relacje z osobami z zewnątrz. Kontakt ze światem zewnętrznym zarówno w regułach papieskich jak i w Forma vitae pozostaje sytuacją wyjątkową w zwyczajnym życiu ścisłej klauzury. Do matki należy strzec czystości i radykalności komunii sióstr z Panem, któremu się konsekrowały. Podobnie w Regule dla pustelni bracia, którzy pełnią rolę „matek” mają strzec „synów” od jakiegokolwiek kontaktu z osobami z zewnątrz.

Nie chodzi tu o negatywne przesądy względem kobiety – tekst Franciszka jest od tego wolny i pomaga nam głębiej odczytać wskazania Formy życia – ale o nieuniknione wymaganie życia kontemplacyjnego, które jako cel ma poszukiwanie Boga i komunię z Nim, w materialnym oddzieleniu od świata.

Kolejny obowiązek to obecność dwóch sióstr, które będą słuchały rozmów. Locutorium nie oznacza pomieszczenia, ale otwór w ścianie, wyposażony w podziurawioną blachę, przez którą siostry rozmawiały z osobami z zewnątrz. Obecność sióstr, które słuchają rozmów, jest dla nas dziwna, ale w kontekście średniowiecza oczywista. Chodzi tu o honestas, dobrą reputację kobiety, tym bardziej kobiety konsekrowanej. Klara jest bardziej umiarkowana i delikatna niż teksty papieskie, wystarczą dwie siostry (tam przynajmniej dwie) i nie podaje szczegółów, że siostry te muszą słyszeć wszystko i widzieć siostrę, która rozmawia.

Rozmowy przy kracie

Jeśli chodzi o rozmowy przy kracie, przepisy są bardziej surowe. Wydaje się, że krata w kościele ma ważne znaczenie w strukturze klauzurowej, gdyż jest jej poświęconych aż siedem wersetów. Początkowo wydaje się, że Klara proponuje luźniejsze zasady niż Hugolin, który poza wyjątkowymi wypadkami zabrania takich spotkań. Było to oczywiste, gdyż okienko w kaplicy służyło jedynie uczestnictwu w liturgii. Dalej w Forma vitae precyzuje się, że rozmowy przy kracie mają być bardzo rzadkie, rarissime i zawsze w obecności trzech z ośmiu sióstr radnych. Wynika to stąd, że o ile w rozmównicy zawsze wisiała zasłona uniemożliwiająca widzenie, tak płótno zawieszone przy kracie w kościele bywało odsuwane i pozwalało na przynajmniej częściowe widzenie. Tym bardziej, że Klara nigdzie nie przewiduje, przynajmniej wprost, że siostry zakrywają sobie twarz, gdy rozmawiają przy kracie.

Klara nie widzi konieczności rozwodzenia się w wyjaśnieniach, aby uściślać kryteria korzystania z rozmównicy i kraty. Były to kryteria oczywiste dla wszystkich i nie wymagały skodyfikowania.

Od Hugolina Forma vitae przejmuje jednakowe zasady w sposobie spotkań z osobami z zewnątrz dla opatki i sióstr. Jest znaczące, że Klara zastępuje wyrażenie legem loquendi reguł papieskich wyrażeniem formam loquendi, a więc nie prawo, ale forma, sposób rozmawiania i odnoszenia się przyjęty dobrowolnie. Świętej leży na sercu, aby opatka i wikaria prowadziły we wszystkim życie wspólnotowe, bez przywilejów lub wyróżnień wobec innych sióstr. To, że faktycznie inne siostry były obecne podczas rozmów z osobami spoza klasztoru, ukazują zeznania Procesu kanonizacyjnego, w którym siostry, jako naoczni świadkowie, opowiadają o cudownych uzdrowieniach osób, które były przyprowadzane do klasztoru.

Do przepisu, mówiącego o tym, że spotkania przy kracie mają się odbywać bardzo rzadko, Klara dodaje własny wtręt, że „przy bramie nigdy”. Zakaz krótki i kategoryczny, który nie przewiduje wyjątków i nie potrzebuje wyjaśnień: motyw jest dla wszystkich oczywisty, więc Święta jak zwykle nie marnuje słów.

Krata i drzwi

Od reguł papieskich Forma vitae przyjmuje obowiązek zawieszenia zasłony po wewnętrznej stronie kraty, pomijając szczegóły opisane przez forma vivendi Innocentego IV. Również ta forma komunikacji/oddzielenia pomiędzy oratorium i kościołem należała do tradycji rekluzji żeńskich i męskich.

Klara przyjmuje obowiązujący w tym czasie sposób oddzielenia, jednocześnie go personalizując, przewidując, że ta zasłona będzie ściągana podczas głoszenia Słowa Bożego, niezbędnego pokarmu dla życia duchowego sióstr, o który Klara się starała, aby był rozdzielany w obfitości i wysokiej jakości. Forma oddzielenia klauzury, chociaż ważna, nie jest absolutna, ma służyć relacji z Panem, w tym przypadku poprzez przepowiadanie Słowa. Bylibyśmy jednak w błędzie myśląc, że zdjęcie tego sukna ma służyć widzeniu przepowiadającego: krata była umieszczona tak wysoko, że uniemożliwiała bezpośrednią widzialność tego co działo się w kaplicy.

W opisie kraty Forma vitae jest dosyć szczegółowa: krata powinna mieć „drzwi drewniane dokładnie zabezpieczone (to samo wyrażenie użyte jest w rozdziale 11, gdy mowa o bramie wejściowej do klasztoru) dwoma różnymi zamkami żelaznymi”. Zwyczaj używania dwóch zamków i kluczy powierzanych na noc opatce i zakrystiance to inwencja własna Klary. Wydaje się, że przypisuje ona kracie w kaplicy tę samą rolę co głównej bramie klasztoru. Reguła nie zostawia matce władzy absolutnej, jeśli chodzi o strzeżenie klauzury, tu odpowiedzialność jest podzielona z zakrystianką, gdy chodzi o kratę w kościele i z furtianką, gdy chodzi o bramę wejściową. Brana jest tu pod uwagę znajomość kruchej natury ludzkiej.

Okienko ma pozostawać zamknięte, z wyjątkiem sytuacji, gdy siostry słuchają oficjum Boskiego, które oznacza zarówno recytację godzin kanonicznych jak i celebrację Mszy, lub też w przypadku słuchania Słowa Bożego i rozmów z jakąś osobą. Znaczące jest, że nie wspomina się o przyjmowaniu Komunii, co jest głównym powodem otwierania okienka u Hugolina. Tu jest inaczej, gdyż, gdy siostry przyjmują Komunię, Msza odprawiana jest w klauzurze.

Ostatni  przepis dotyczący kraty mówi, że żadna siostra nie może przy niej rozmawiać przed wschodem słońca i po jego zachodzie. To wyraz ówczesnej wrażliwości, zgodnie z którą nie jest dozwolone kobiecie dobrej reputacji rozmawiać z obcymi lub wychodzić samej w porze nocnej. Czas ten koresponduje również z ciszą nocną i zamykaniem bram miejskich.

Rozmównica

Z kontekstu dowiadujemy się, że rozmównica służyła również za miejsce spowiedzi. Jedynie siostry chore mogły spowiadać się w infirmerii. Przepis dotyczący unikania spotkań podczas okresów postu nie ma odpowiedników w innych regułach. Widzimy tu związek ze zwyczajem Franciszka, który okresy postu przeżywać w samotności i w milczeniu.

Widzieliśmy wcześniej, że post jest stały, można powiedzieć, że w okresach postu pogłębia się on o post słów, spotkań, relacji ze światem zewnętrznym. Ale również tu widoczna jest elastyczność Klary. Jako matka przewidująca i roztropna pozwala, by czas postu mógł być przerwany rozmową w rozmównicy z kapłanem, nie tylko dla spowiedzi sakramentalnej, ale również z innych oczywistych przyczyn. Rozeznanie tej przyczyny pozostawia się providentia (opatrzności, przezorności) matki lub jej wikarii. Jest to nowa transkrypcja bulli Solet annuere, która zastępuje słowo prudentia, jak w 9,17 i 12,11, słowem providentia. Dobro duchowe każdej pojedynczej siostry jest ważniejsze niż normy prawne.

W ciągu wieków historii Kościoła klauzura była często wiązana z ochroną czystości kobiet konsekrowanych. Jeśli czystość zrozumiemy szerzej, jako ofiarowanie się oblubieńcze Chrystusowi, zrozumiemy spojrzenie Klary na klauzurę. Roztropna i zrównoważona, ale przez to nie mniej surowa i bezkompromisowa w wymaganiu radykalizmu przynależności do Chrystusa bez skaz, bez kompromisów, bez ustępstw dla kruchości ludzkiej, która mogłaby odwieść daleko od objętego wyboru. Oddzielenie klauzury ogranicza przestrzeń, w której siostry, czyniąc ze swych ciał świątynię jedynie dla Boga, stają się „klaustrum” dla Boga Trójjedynego, łonem, do którego zostaje przyjęte Słowo, tam strzeżone, rodzone. Chodzi o dziewictwo, które nie oznacza samotności, ale przeciwnie jest rozszerzaniem własnego ciała i życia, aby przyjmować Pana, którego „niebo nie może objąć”.

Temu strzeżeniu i rodzeniu Słowa Bożego służą milczenie i oddzielenie klauzury. Również struktura literacka Reguły wskazuje tą relację pomiędzy milczeniem/klauzurą a Ewangelią: sekcje poświęcone klauzurze, rozdziały 5 i 11, zamykają jak w łonie ewangeliczne powołanie w najwyższym ubóstwie i świętej jedności, które osiąga swą kulminację w rozdziałach 6 – 10. Jedynie patrząc na powołanie Sióstr Ubogich, tak jak je widział Franciszek, to znaczy w perspektywie maryjnej, można przyjąć głębię znaczenia klauzury i milczenia.

 

Judyta Katarzyna Woźniak OSCCap

na podstawie: Federazione S. Chiara di Assisi delle Clarisse di Umbria-Sardegna, Il Vangelo come forma di vita. In ascolto di Chiara nella sua Regola, Padwa 2007.

Może Cię również zainteresować