św. Klara z Asyżu

FORMA ŻYCIA św. Klary z Asyżu – rozdział VI

10 lutego 2018

Tekst 6 rozdziału Forma vitae:

1 Gdy najwyższy Ojciec niebieski raczył oświecić moje serce swoją łaską, abym czyniła pokutę za przykładem i według nauki świętego naszego ojca Franciszka, niedługo po jego nawróceniu przyrzekłam mu wraz z moimi siostrami dobrowolne posłuszeństwo. Święty zaś Ojciec, widząc, że nie obawiałyśmy się ani ubóstwa, ani pracy, ani trudów, ani poniżenia, ani pogardy świata, że uważałyśmy je raczej za rozkosz, powodowany miłością napisał nam taką
regułę życia: 
3 „Ponieważ z natchnienia Bożego zostałyście córkami i służebnicami najwyższego i największego Króla, Ojca niebieskiego i zaślubiłyście się Duchowi Świętemu, wybierając życie według doskonałości Ewangelii świętej, 4 pragnę i przyrzekam osobiście – i przez moich braci – otoczyć was, tak jak ich, serdeczną troską i szczególnym staraniem”. 5 Dopóki sam żył, wypełniał sumiennie tę obietnicę i chciał, aby bracia ją wypełniali.

6 Abyśmy zaś nigdy nie odstąpiły od przyjętego ubóstwa, ani my, ani siostry, które po nas przyjdą, jeszcze raz, na krótko przed śmiercią, napisał nam ostatnią swoją wolę tymi słowami: 7 „Ja, maluczki brat Franciszek, pragnę naśladować życie i ubóstwo Najwyższego Pana naszego Jezusa Chrystusa i Jego Najświętszej Matki, i wytrwać w nim
aż do końca (por. Mt 10,22). 8 I proszę was, moje panie, i radzę wam, abyście zawsze trwały w tym najświętszym życiu i ubóstwie. 9 I strzeżcie się bardzo, abyście nigdy żadnym sposobem nie odstąpiły od niego pod wpływem czyjejś nauki lub rady”.
10 I tak jak ja z moimi siostrami starałam się przestrzegać świętego ubóstwa, przyobiecanego Panu Bogu i świętemu Franciszkowi, 11 tak również opatki, które po mnie obejmą urząd i wszystkie siostry są zobowiązane nienaruszenie je zachowywać aż do końca, mianowicie: 12 ani osobiście, ani za pośrednictwem innej osoby nie przyjmować i nie mieć posiadłości lub własności, 13 ani czegokolwiek, co można by rozumnie nazwać własnością, 14 chyba tylko tyle ziemi, ile wymaga stosowne życie w odosobnieniu klasztornym; 15 ziemia ta ma być uprawiana tylko jako ogród, na potrzeby sióstr.

Czytając tekst po kolei, tak jak zachował się on w bulli Solet annuere, bez podziału na rozdziały, przechodząc od sekcji poświęconej kontaktom ze światem zewnętrznym, do słów które będziemy rozważać teraz, ma się wrażenie nagłej zmiany stylu literackiego: „…sąd o tym pozostawia się roztropności opatki lub jej wikarii. Gdy najwyższy Ojciec niebieski raczył oświecić moje serce swoją łaską”. Tu Klara rezygnuje z jakichkolwiek schematów, zależności od źródeł i idzie za swym kobiecym geniuszem, kreatywnym i zdecydowanym. W tych linijkach Święta z Asyżu zamknęła doświadczenie osobiste i czterdzieści dwa lata historii swej wspólnoty, aby ją przypomnieć i powierzyć przyszłym pokoleniom poprzez aprobatę papieską. To, co mogłoby wyglądać na pierwszy rzut oka na spontaniczność kobiecą w środku tekstu prawnego, jest w rzeczywistości owocem projektu literackiego zręcznie obmyślonego, zbudowanego misternie w najmniejszych szczegółach z precyzyjnym celem. Można to wykazać porównując tekst do Testamentu Klary.

Na pergaminie Solet annuere z pięćdziesięciu linijek obejmującego tekst Forma vitae, to co powszechnie nazywamy rozdziałem 6, zajmuje linijki 23-27: znajdujemy się więc materialnie w centrum pergaminu, w części najbezpieczniejszej, ponieważ najmniej wystawionej na ryzyko zużycia, ale przede wszystkim najbardziej znaczącym w kompozycji literackiej. Tu Klara, jak w cennej szkatułce, składa serce swego doświadczenia chrześcijańskiego i zapewnia z mocą o tym, co w San Damiano, po przejściu próby czasu i wydarzeń, ujawniło się jako fundamenty formy życia Sióstr Ubogich: związek z Braćmi Mniejszymi i najwyższe ubóstwo, dwa elementy, które określają ich wybór ewangeliczny w Kościele i w monastycznym życiu żeńskim. Klara potwierdza je aż do ostatniego oddechu i powierza je pieczęci Stolicy Apostolskiej, a pośrednio również władzy Zakonu minoryckiego. Świadoma, że idzie pod prąd i prosi o niemożliwe, Święta powraca do początków, teologicznych i chronologicznych, tej historii, w której się znalazła jako bohaterka i współpracowniczka: oświecenie Ojca niebieskiego i wola Franciszka wobec Damianitek, wyrażona w dwóch pismach Świętego, tworzą centrum całej Reguły.

Tylko tak, zakotwiczona w posłuszeństwie projektowi, który ją poprzedza i przekracza, Klara może powierzyć bez wahania przyszłym siostrom formę ubóstwa, z precyzją prawną i w autorytatywnych tonach, nietypowych dla niej: tak doniosłe jest znaczenie tych linijek.

Struktura

w. 1-9 Wspomnienie

        w. 1 oświecenie przez Ojca niebieskiego przez Franciszka i obietnica posłuszeństwa

        w. 2 sposób życia podany przez Franciszka

        w. 3-5 fragment Forma vivendi

        w. 6-9 Ostatnia wola Franciszka wobec Ubogich Pań z San Damiano

w. 10-15 Klara powierza przyszłym siostrom formę ubóstwa

      w. 10 troska Klary i jej sióstr w strzeżeniu ubóstwa

      w. 11-15 forma ubóstwa: nie mieć i nie przyjmować posiadłości lub własności, ani osobiście ani przez kogoś innego

 

Gdy najwyższy Ojciec niebieski raczył oświecić moje serce

Część poświęcona wspomnieniom początków rozpoczyna się od postquam, „po tym jak”, „później”. To nagła zmiana perspektywy i rodzaju literackiego, tak jakby Klara włożyła tekst wcześniej istniejący, nie przejmując się brakiem związku logicznego. Uczyniła dokładnie to samo w Testamencie, gdy od napomnień przechodzi do wspomnień.

Każde słowo tego wersetu ma swą zaskakującą intensywność, każde wypływa z serca Klary. To przede wszystkim wspomnienie spotkania, które zrodziło historię. Początkiem jest darmowa i wolna inicjatywa najwyższego Ojca niebieskiego, hojnego Dawcy łaski. Altissimus Pater caelestis: Klara używa wyrażenia Franciszka, które odnajdziemy na początku Forma vivendi i w antyfonie maryjnej z Oficjum o Męce Pańskiej. Jeśli altissimus i caelestis wyrażają transcendencję Boga, całkowicie innego, który mieszka w światłości niedostępnej, Pater objawia doświadczenie jego kochającej bliskości, rozpoznania osobistego oblicza: to Ojciec objawiony przez Jezusa, który pewnego dnia wtargnął w życie Klary. Per gratiam suam pobrzmiewa tu nauczanie apostoła Pawła na temat darmowości zbawienia „Z łaski bowiem jesteście zbawieni” (Ef 2,5), to ta sama łaska, która czyni duszę człowieka wiernego większą od nieba (3LKl 21). To, czego Klara doświadczyła w początkach swego nawrócenia to tajemnica wybrania i łaski. Paralelny fragment Testamentu wzmacnia tę myśl, dodając synonim misericordia. Jedynie z dobroci Ojca niebieskiego ciemności jej serca zostały przeniknięte przez Boże światło. Cor meus: Klara nie mogła użyć wyrażenia biblijnego bardziej dobitnego od tego, by wyrazić całość i szczególność swojej osoby w relacji do działania Boga. O ile w pierwszym rozdziale podkreślona została inicjatywa Franciszka w rozpoczęciu formy życia Sióstr Ubogich, tu Klara stawia na pierwszym planie osobiste doświadczenie spotkania z Bogiem: kilka linijek później pojawi się z mocą zaimek ego, ja, w relacji do zachowywania najświętszego ubóstwa. Aby opisać to spotkanie Klara powraca do słów modlitwy Franciszka przed Krucyfiksem, jak widać bliskiej jej. Czasownik illustrare jest własnym słowem klariańskim, podczas gdy Franciszek wyraża się zawsze używając illuminare.

Nadal widzimy paralelizm z Testamentem Franciszka w wyrażeniu poenitentiam facere, które wskazuje na wybór życia bardziej radykalnego według Ewangelii, wyrażenie to da jedność całemu ruchowi franciszkańskiemu męskiemu i żeńskiemu. Dla Franciszka czynienie pokuty zbiegło się z doświadczeniem pomiędzy trędowatymi. Dopiero jednak po darze braci dalsze objawienie Boże pozwoliło mu zrozumieć powołanie do życia według formy świętej Ewangelii.

Klara natomiast mówi, że Ojciec, oświecając jej serce, pozwolił jej zrozumieć, że powinna iść za konkretnym pośrednictwem, którym był przykład i nauczanie Franciszka z Asyżu. Ojcostwo Boga wobec Klary objawiło się poprzez ojcostwo człowieka: doświadczenie bardzo różne od doświadczenia Franciszka, który wspomina, że „nikt mi nie mówił, co powinienem robić”. Porządek słów: „przykład i nauczanie” nie jest przypadkowy: to życie ewangeliczne tego młodzieńca, uważanego przez ludzi za szaleńca, uderzyło Klarę w 1210/1211 roku, powodując głęboki niepokój i wprawiając w ruch jej poszukiwania powołania. Klara rozpoznała w Franciszku „prawdziwego miłośnika i naśladowcę” Chrystusa i powierzyła się jego prowadzeniu.

Przyrzekłam mu dobrowolne posłuszeństwo

Klara uległa wobec inicjatywy Ojca, który ją wzywał do „czynienia pokuty”, odpowiada w wolności wraz ze swymi siostrami i przyrzeka posłuszeństwo Franciszkowi. „Niedługo po jego nawróceniu” wskazuje dość długi czas 5 lub 6 lat, chodzi tu więc o bardziej ideową, a nie czasową bliskość. Klara czuje się ideowo na początku doświadczenia Franciszka. W tym jednym zdaniu Klara przechodzi od cor meum do una cum sororibus meis: dwa pola doświadczenia Klary.

Forma vivendi dana siostrom przez Franciszka

Po wspomnieniu przyrzeczenia posłuszeństwa Franciszkowi następuje inny kamień milowy początków Sióstr Ubogich, otrzymanie formy życia od samego Franciszka i wzięcie je w opiekę. Całe to wspomnienie autobiograficzne ma ten właśnie cel: ukazać początkowy związek klasztoru San Damiano z Franciszkiem i jego braćmi.

W porównaniu z Testamentem Klary, Forma vitae skraca chronologię faktów: Franciszek uznaje, że siostry są w stanie żyć sequela Christi w radykalizmie ewangelicznym, właściwym dla jego wspólnoty i daje im zapisaną formę życia, zawierającą obietnicę swej „troski i starania”. Klara przytacza dosłownie ten fragment. Opisuje tu w skrócie fakty, które musiały następować po sobie w pewnych odstępach czasowych.

„Święty zaś Ojciec widząc” – attendens – nie jest łatwe do przetłumaczenia to słowo, które określa spojrzenie uważne, stałe, penetrujące, czasownik, który Klara użyje również na określenie kontemplacji Chrystusa-Zwierciadła. Franciszek obserwuje uważnie, jak żyją te młode szlachcianki asyskie, które objęły życie pokuty: najpierw rozeznaje czy to rzeczywiście natchnienie Boże. To zrozumiała ostrożność, która nie powinna dziwić, gdyż dziewczęta były przyzwyczajone do innego poziomu życia.

Ubóstwo, praca, trudy, poniżenia, pogarda świata, w dramatycznych tonach wyrażają warunki początkowego życia małej wspólnoty klariańskiej, i są konkretnymi konsekwencjami wyboru naśladowania Chrystusa według formy świętej Ewangelii. Zbiegają się one z kenozą Chrystusa, którego kontemplować Klara kochała. Znakiem Bożego natchnienia jest właśnie przyjęcie tych sytuacji po ludzku negatywnych z radością. Podobna dynamika cechowała nawrócenie Franciszka: spotkanie z trędowatymi spowodowało, że gorycz zaczął odczuwać jako słodycz duszy i ciała. To nawrócenie całkowite, odwrócenie logiki świata na logikę paschalną. To doświadczenie „radości doskonałej”.

Treść Forma vivendi

Ważne jest, aby dobrze ocenić tę cenną perłę włożoną w centrum Reguły w perspektywie kontekstu Forma vitae. Jesteśmy w centrum tekstu Klary. Chce ona tu wyrazić dwa niezbędne warunki, aby powołanie Sióstr Ubogich mogło się urzeczywistniać w swej integralności i oryginalności: „troska i staranie” ze strony Braci mniejszych, której konkretne sposoby zostaną ukazane w ostatnim rozdziale oraz zachowywanie najwyższego ubóstwa. Obydwa warunki są od siebie współzależne, jeden nie może istnieć w pełni bez drugiego. Historia klasztoru San Damiano w ciągu czterdziestu lat rozgrywała się właśnie wokół wierności tym dwóm biegunom, jeden lub drugi był ciągle zagrożony, na tych samych biegunach opiera się Testament Klary.

Układ Forma vitae obrazuje wynik wysiłku charyzmatycznego i instytucjonalnego poprzez który wspólnota San Damiano zdołała zdefiniować swą fizjonomię, z dobrze wyznaczonymi rysami zarówno w obrębie monastycyzmu żeńskiego jak i wobec Zakonu Braci Mniejszych po śmierci Franciszka. Zatwierdzeniu papieskiemu Klara powierza wartość tej intuicji charyzmatycznej, wieczność doświadczenia sprawdzonego przez czas i próbę wydarzeń. Pieczęci Stolicy Apostolskiej oddaje również dwa zagrożone bieguny. Z niewiarygodną śmiałością, jeśli pomyślimy, że przez dziesięć lat (1240-1250) dwie główne instytucje Zakon Braci Mniejszych i Stolica Apostolska, szły w przeciwnym kierunku.

Świadoma, że prosi o niemożliwe, Klara odwołuje się do tego, co było in principio, do intencji Franciszka, który sam ustanowił formę życia Sióstr Ubogich. W dwóch najważniejszych kwestiach Klara milczy i oddaje głos Franciszkowi, cytując go dosłownie, gdyż jego autorytet duchowy był niewątpliwie decydujący zarówno dla Stolicy Apostolskiej jak i dla Braci Mniejszych. Jakby chciała powiedzieć: „tu chodzi o wolę Franciszka, nie o moją”.

Wspomnienie autobiograficzne nie ma innego celu, w kontekście Forma vitae, jak wprowadzić dwa potwierdzenia Franciszka, zawierające fundamenty tożsamości San Damiano: troska ze strony braci i najwyższe ubóstwo.

Klary nie interesuje, by umieścić cały tekst forma vivendi, już zasymilowany, przekształcony, który ewoluował, w Regule, którą pisze, która jest rozwinięciem harmonijnym i dojrzałym tego, co Forma vivendi przedstawiła w fazie embrionalnej. Z tego początkowego tekstu chce zacytować jedynie fragment, który musiał brzmieć głosem Świętego. By dobrze pojąć tożsamość Sióstr Ubogich trzeba wziąć pod uwagę całą Regułę, a nie jedynie krótkie cytaty Franciszka.

On widział młode kobiety, które uwolniły się od wszelkich związków z ich szlacheckimi rodzinami i powierzyły się całkowicie Ojcu, jako służebnice, oddały się całkowicie do dyspozycji Duchowi Świętemu, wybierając życie według doskonałości świętej Ewangelii, będąc w ten sposób posłuszne słowu: „Jeśli chcesz być doskonały, idź, sprzedaj co masz i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie; potem pójdź za Mną” (Mt 19,21). Święty widzi w nich uaktualnienie misterium Maryi w jej relacji do Trójcy.

Maryja jest kluczem interpretacyjnym poprzez który rozumie on powołanie dominae z San Damiano. W tej dynamice trynitarnej i maryjnej Franciszek rozpoznaje, że wybór ewangeliczny sióstr został dokonany z tego samego Bożego natchnienia, które prowadziło jego i jego towarzyszy. Dlatego może obiecać zaangażowanie w towarzyszenie nie tylko osobiste, jak na początku, ale również wspólnotowe: pierwsza wspólnota San Damiano wiąże się w ten sposób z fraternitas minorycką i odpowiedzialność Franciszka wyraża się przede wszystkim w daniu Forma vivendi. Cały ten proces rozeznawania wymagał oczywiście czasu, uwagi, weryfikacji.

Z natchnienia Bożego zostałyście córkami i służebnicami najwyższego i największego Króla

Zarówno Franciszek jak i Klara zawsze wychodzą od tego, co czyni Pan. Klara i siostry „zostały córkami i służebnicami” w odpowiedzi danej Bogu, na to, co On wcześniej uczynił. Również On dla nas przyjął formę, która nie była Jego, On pierwszy stał się sługą posłusznym aż do śmierci. To jest łaska Ducha dla sióstr ubogich: wejść w tajemnicę wcielenia, Syna-sługi Ojca i ludzi.

Relacja z Ojcem, Najwyższym, wyłania się jako centralna i jest to zależność, która ma swe korzenie w ubóstwie, które objęły siostry.

I zaślubiłyście się Duchowi Świętemu, wybierając życie według doskonałości Ewangelii świętej

W porównaniu z wyrażeniem użytym w antyfonie z Oficjum o Męce Pańskiej, w której Franciszek określa Dziewicę, po prostu jako „Oblubienicę Ducha Świętego”, tu wydaje się podkreślać aktywną zgodę pań z San Damiano na tę relację oblubieńczą, wybór od razu sprecyzowany i wyjaśniony w następnym wyrażeniu. Użyty czasownik eligere, wybrać, jest tu bardzo ważny, bo wskazuje na wybór jednej możliwości spośród wielu innych. Tego samego słowa użył Franciszek w Liście do wiernych, gdy mówi, że Pan Jezus Chrystus na tym świecie wybrał ubóstwo (2LW 5).

Być oblubienicami Ducha Świętego oznacza bycie uległymi wobec działania Ducha, który wprowadza w komunię z Jezusem Chrystusem i pozwala wytrwać z radością w wyborze ubóstwa. To wytrwanie jest tak ważne jak sam wybór i będzie o tym mowa w Ultima voluntas: nie chodzi tylko o dyspozycyjność początkową, ale o stałą dyspozycję, prawdziwe zaślubiny z Duchem.

Następne wyrażenie pełne znaczenia to „doskonałość świętej Ewangelii”. Perfectio dla Franciszka jest ściśle związane z posłuszeństwem świętej Ewangelii, ale analiza tych słów w kontekście użycia ich w jego pismach ukazuje, że również w tym przypadku chodzi szczególnie o zachowywanie ubóstwa. Doskonałość zbiega się z rezygnacją z wszystkiego, co się posiada, jak Jezus zaproponował bogatemu młodzieńcowi – jest to cytat biblijny przytoczony na początku Reguły niezatwierdzonej.

W historii Zakonu Minoryckiego, również po śmierci Franciszka, wyrażenie perfectio evangelica będzie zawsze rozumiane w tym sensie, jako wybór życia w skrajnym ubóstwie. Również dla Klary termin perfectio jest nieoddzielny od wyboru życia w najwyższym ubóstwie (2LKl 5-7).

Pragnę i przyrzekam osobiście i przez moich braci otoczyć was, tak jak ich, serdeczną troską i szczególnym staraniem

Teraz uwaga się przesuwa: z Klary, z dzieła Ducha w życiu Sióstr Ubogich, na Franciszka, który mówi w pierwszej osobie. I to jest centrum rozdziału 6: wspomnienie powołania Klary ma konkretny cel wprowadzić słowa Franciszka dotyczące opieki ze strony braci oraz najwyższego ubóstwa.

Volo, pragnę – ma charakter stanowczy i jednoznaczny, można to słowo odnaleźć 9 razy w jego Testamencie, gdy wyraża to, co najbardziej leży mu na sercu, aby być wiernym powołaniu otrzymanemu od Boga. Promitto, inny czasownik często używany w jego pismach. Franciszek nie przyrzeka nic nigdy, ani nie wymaga, aby przyrzekać, jeśli nie wierności woli Bożej lub formie życia ewangelicznego, która została mu objawiona. Cura i sollicitudo mają pokrewne znaczenie i są dookreślone przez przymiotniki diligens i specialis. Serdeczna troska rodzi się w Franciszku ze  świadomości, że siostry uczestniczą w tym samym powołaniu, dlatego też troska ta wyraża się w specjalnym związku, sollicitudo specialis. Przymiotnik diligens jest używany przez Franciszka prawie zawsze, aby wyrazić uwagę w sumiennym i z miłością przestrzeganiu tego wszystkiego, co odnosi się do zachowywani formy życia: przypisując to znaczenie przymiotnikowi w tym kontekście możemy wnioskować, że Franciszek uważał cura o Damianitki jako coś do wypełnienia z tą samą sumiennością, z jaką należy zachowywać to, co dotyczy życia ewangelicznego, do którego on i bracia zostali powołani.

Franciszek osobiście podejmuje to zobowiązanie, obejmując tą samą troską swoich braci i Damianitki: z tych słów wynika jasno, że dla niego nie jest to coś odmiennego, dodatkowego. Przysłówek semper mówi o intencji, która jest bezterminowa.

Dopóki sam żył, wypełniał sumiennie tę obietnicę i chciał, aby bracia zawsze ją wypełniali1

Takie zapewnienie w dokumencie prawnym Klary oraz w oficjalnym życiorysie Tomasza z Celano ma ogromną wagę. Pamięć historyczna przekształca się w zobowiązanie moralne dla Zakonu. Klara mówi również w rozdziale 12 o pomocy „którą zawsze miałyśmy od Zakonu Braci Mniejszych”. Między tymi dwiema deklaracjami jest 40 lat doświadczenia obecności braci i ich pomocy w codziennym życiu sióstr. Potwierdzeniem tego faktu są również świadectwa Procesu kanonizacyjnego. Mimo oporów ze strony władz Zakonu i Stolicy Apostolskiej, wyrażonych w Quo elongati Grzegorza IX, Ordinem vestrum Innocentego IV i wielu innych decyzji papieskich, Klara pragnie by ta pomoc była kontynuowana.

Na krótko przed śmiercią napisał nam ostatnią wolę tymi słowami

Klara cytuje kolejne pismo Franciszka nie mniej ważne, podając precyzyjnie czas (1226) i motywację jego napisania. Rozdział 6 jest więc skomponowany bardzo zręcznie, Klara przytacza pierwsze i ostatnie pismo Świętego, ukazując, że życie Franciszko było nierozerwalnie złączone z życiem sióstr z San Damiano.

Z plura scripta w Regule przytoczono tylko ostatnie pismo, jak testament dla sióstr. Siostry mają strzec zazdrośnie i bronić tego, co on sam ukochał i czego pragnął: pójścia za Jezusem ubogim i jego najświętszą Matką. Troska Franciszka rozciąga się również na siostry, które przyjdą w przyszłości. Jest on świadomy płodności formy życia przyjętej przez siostry, ale również faktu, że nad skarbem ubóstwa czuwać trzeba będzie w każdym czasie. Najbardziej spójnym z Ultima voluntas jest Testament Franciszka, który porusza najważniejsze aspekty życia ewangelicznego objawionego Franciszkowi przez Najwyższego, które wyraża się w sposób uprzywilejowany w najświętszym ubóstwie, według przykładu Chrystusa i Jego Matki.

Ultima voluntas odzwierciedla również ewolucję prawną relacji pomiędzy Braćmi Mniejszymi a klasztorem San Damiano: w Forma vivendi mamy „troskę i staranie”, w Ostatniej woli przechodzi się natomiast do prostego „radzę wam”, zgodnie z normą Reguły niezatwierdzonej, która zakazywała związku posłuszeństwa braci z kobietami.  Nie można jednak zanegować intensywnego, osobistego i charyzmatycznego zaangażowania Świętego.

Ja, maluczki brat Franciszek, pragnę naśladować życie i ubóstwo Najwyższego Pana naszego Jezusa Chrystusa i Jego Najświętszej Matki i wytrwać w nim aż do końca

Franciszek staje tu jako przewodnik, chociaż pozostaje „bratem maluczkim”. „Naśladować życie i ubóstwo” Jezusa i Maryi oznacza dla Franciszka i dla Klary „żyć według formy świętej Ewangelii”. Dwa razy w Ostatniej woli Franciszek używa dwumianu vita et paupertas. Usque in finem, „aż do końca” – od razu kojarzy się z Ostatnią wieczerzą, gdy Pan umiłował swoich do „końca”. Wytrwać na drodze ubóstwa oznacza być wiernym otrzymanemu powołaniu nie tylko do ostatniego dnia, ale do ostatecznych konsekwencji ofiary z siebie.

I proszę was, moje panie, i radzę wam, abyście zawsze trwały w tym najświętszym życiu i ubóstwie. I strzeżcie się bardzo, abyście nigdy żadnym sposobem nie odstąpiły od niego pod wpływem czyjejś nauki lub rady

Ton stał się uprzejmy i napominający jednocześnie: chodzi o to, by nie dać się zmieszać, nakłonić, skusić do porzucenia tego, co Klara zdefiniuje jako „droga świętej prostoty, pokory i ubóstwa”2. Franciszek używa słownictwa rycerskiego, nie nazywa Damianitek siostrami, ale paniami, ponieważ są oblubienicami Pana, a zaimek dzierżawczy „moje” wyraża relację uprzejmości, służby, posłuszeństwa.

Franciszek wypełnia swój duchowy autorytet nie przez nakaz, ale przez radę, zostawiając wolność osobistego rozeznawania.

Klara powierza przyszłym siostrom formę ubóstwa

Głosowi Franciszka, wyrażonemu w Ostatniej woli, odpowiada również głos Klary, która jest wierna jego dziedzictwu. O ile powołanie jest darem Ojca, a Franciszek przez nauczanie i przykład jest jego pośrednikiem, teraz Klara osobiście i wraz z siostrami jest tą, która strzeże charyzmatu. Klara jest świadoma swej misji wobec otrzymanego powołania, identyfikowanego z życiem w świętym ubóstwie. Charyzmat, jako otrzymane dziedzictwo jest rzeczywistością wspólnotową, strzeżoną w jedności serc i umysłów.

Są zobowiązane nienaruszenie je zachowywać aż do końca

Jednomyślna wierność Klary i jej sióstr jest zwierciadłem dla przyszłych sióstr. Jesteśmy w ostatnim ogniwie łańcucha przekazywania skarbu świętego ubóstwa: Franciszek, Klara i jej siostry, opatki i siostry przyszłe. Wraz z wersetem 11 otwiera się najbardziej obligująca sekcja w całej Regule. Od języka charyzmatycznego przechodzi się do ściśle prawnego: Klara definiuje precyzyjnie na czym materialnie polega „święte ubóstwo”, wyznaczając granice, wewnątrz których dany klasztor może nazywać siebie Siostrami Ubogimi. Mając na uwadze paralelny fragment Testamentu, można wyczuć niepokój Klary o wierność przyszłych sióstr otrzymanemu charyzmatowi i utrzymanie swej tożsamości.

Mianowicie: nie przyjmować i nie mieć posiadłości lub własności

Wersety 12-15, wprowadzone przez videlicet, „mianowicie”, wyjaśniają w prawnych terminach materialną treść świętego ubóstwa. Klara zna dobrze ryzyko – widzi co się dzieje w ewoluującym Zakonie braci – że konkretna rzeczywistość ubóstwa, którą kontempluje w ciele Syna Bożego, przekształca się w sprawę jedynie wewnętrzną i indywidualną. Ubóstwo materialne jest „formą” życia Ewangelią, sprawdzianem pokornym i codziennym jej wiary w Ojca niebieskiego. Jest silny związek pomiędzy ideałem, a znakiem, który wychowuje serce. Zakaz przyjmowania i posiadania dóbr jest odpowiedzią Klary na przyznanie klasztorom Zakonu San Damiano dochodów i własności przez Innocentego IV w jego konstytucjach. Posiadanie czegoś oznacza wykluczenie dzielenia dóbr z innymi: to wyrażenie władzy przeciwnej małości ewangelicznej. Klara zakazuje posiadania, co odnosi się do teraźniejszości oraz przyjmowania dóbr, które dotyczy przyszłych możliwości otrzymania przez klasztor darowizn czy spadków.

Ani osobiście, ani za pośrednictwem innej osoby

Słowa te są cytatem Reguły zatwierdzonej i niezatwierdzonej w kontekście dotyczącym zakazu otrzymywania pieniędzy oraz Testamentu Franciszka, gdy mówi on o zakazie proszenia o przywileje papieskie. Jeśli dla wspólnoty apostolskiej zagrożeniem ubóstwa jest gromadzenie pieniędzy, dla wspólnoty monastycznej będzie to dotyczyło posiadłości ziemskich. Dlatego Klara pozwala na przyjmowanie pieniędzy jako jałmużny, ale zabrania przyjmowania nieruchomości, z wszystkim, co się z tym wiązało: sprzedaż produktów, dziesięciny do płacenia, dochody do administrowania, rodziny chłopów poddane klasztorowi. Klara odrzuca możliwość, by Siostry Ubogie należały do maiores, by porzuciły pracę ręczną, włączając się w feudalny system ekonomiczny. Nie ma też możliwości, aby przez wybieg prawny, siostry posiadały dobra przez pośrednictwo osób postronnych. Wielka jest śmiałość Klary, która prosi o zatwierdzenie tek zaproponowanej przez Franciszka praktyki ubóstwa tej samej władzy kościelnej, która już szeroko, przez decyzje papieskie, zinterpretowała ją i zmieniła na bazie nowych wymagań Zakonu.

Papież, którego Klara prosi o zatwierdzenie niniejszego tekstu, sam zezwolił poprzez Ordinem vestrum na pierwsze prześladowania w Zakonie braci żyjących według ścisłego ubóstwa. Można pytać, czy za tą śmiałością Klary nie stoi poparcie charyzmatycznego generała Jana z Parmy, który sprzeciwiał się przywilejom papieskim i utrzymywał dosłowne przestrzeganie Reguły zatwierdzonej i Testamentu Franciszka, tak że na kapitule generalnej w Metz w 1254 roku każe zawiesić Ordinem vestrum we wszystkim, co oddalało się od Quo elongati. Czystość i determinacja Forma vitae dobrze wpisują się ten klimat fermentu duchowego, który dawał nadzieję pierwszemu pokoleniu braci na powrót do pierwotnego ducha Franciszka.

Chyba tylko tyle ziemi, ile wymaga stosowne życie w odosobnieniu klasztornym

Widzimy tu ponownie styl Klary, która zwykle przewiduje wyjątki od najbardziej nawet rygorystycznych norm. Dotyczy to również najwyższego ubóstwa. Pozwala się na posiadanie kawałka ziemi dla odosobnienia klasztoru. Ogród ten może być uprawiany dla potrzeb sióstr, ale nie dla handlu. Nawet z ubóstwa Klara nie czyni idola, służy ono pójściu za Chrystusem, a nie jest celem samo w sobie. Klasztor w pobliżu miasta, jak San Damiano potrzebował przestrzeni, która zapewniała ciszę i zarezerwowane miejsce, dla równowagi sióstr. I tu dwa nurty, franciszkański i monastyczny, dwie dusze Forma vitae spotykają się w tym, co wydaje się nie do pogodzenia. Sine proprio, bezwzględność „nic pod niebem” (RegKl 8,6) z „tyle ziemi, ile wymaga konieczność”; itinerancja Franciszka z stabilitas Benedykta, niebezpieczeństwo pójścia w ślady Pana z bezpieczeństwem kontemplacji. Klara godzi te przeciwności z mądrością, która ją cechuje, ale jesteśmy na ostrzu brzytwy: precyzja w definiowaniu terminów tej kwestii ukazuje, że ona sama spostrzegała jak krucha była ta równowaga, jak podstępna pokusa, by stać się jak inne klasztory. Klasztor San Damiano w początkach lat 50 trzynastego wieku był coraz bardziej odosobniony w tym szalonym życiu zaufania w obietnicę Ewangelii.

Zauważmy też różnicę pomiędzy Regułą i Testamentem: Forma vitae pozwala jedynie na ziemię wokół klasztoru z podwójną funkcją odosobnienia i ogrodu; Testament przewiduje możliwość, aby poza ogrodem siostry miały kawałek ziemi, dla odosobnienia klasztoru poza granicami ogrodu, ziemia ta ma pozostawać nieuprawiana. Rozeznanie tego co jest konieczne, pozostawia się opatce i siostrom, odpowiedzialnym za charyzmat.

 

Jezus, Maryja, Franciszek: trzy imiona i trzy oblicza, które zostają wyryte na sercu po wysłuchaniu głosu Klary w rozdziale szóstym. Trzy imiona i oblicza zjednoczone w jedynej formie ubóstwa, w odkupieńczej kenozie. Poza kwestiami historycznymi, charyzmatycznymi i prawnymi, rozdział 6 jest okrzykiem wiary Klary, jest on świadectwem pełnym pasji tej, która uwierzyła, że można żyć według doskonałości Ewangelii świętej. Materialna forma opisanego tu ubóstwa, to brama pozwalająca wejść w głębię najwyższego ubóstwa, do miejsca gdzie zamieszkuje doskonałość miłości.

 

Judyta Katarzyna Woźniak OSCCap

na podstawie: Federazione S. Chiara di Assisi delle Clarisse di Umbria-Sardegna, Il Vangelo come forma di vita. In ascolto di Chiara nella sua Regola, Padwa 2007.

 

Poświęcenie domu, 5 stycznia 2018 r.:

 

Przypisy:

  1. Por. 2Cel 204.
  2. TestKl 56.

Może Cię również zainteresować