św. Klara z Asyżu

FORMA ŻYCIA św. Klary z Asyżu – rozdział VII

26 kwietnia 2018

Tekst 7 rozdziału Formy życia:

1 Siostry, którym Pan dał łaskę, że mogą pracować, niech po tercji sumiennie i pobożnie oddają się pracy uczciwej i pożytecznej dla wspólnoty, 2 tak, aby oddaliwszy lenistwo, jako nieprzyjaciela duszy, nie gasiły w sobie ducha świętej modlitwy i pobożności, któremu powinny służyć wszystkie sprawy doczesne.

3 Opatka lub jej zastępczyni powinna na kapitule, wobec wszystkich wyznaczyć pracę ręczną. 4 Tak samo należy postąpić, jeśli jacyś dobrodzieje przyślą ofiarę na potrzeby sióstr, aby się wspólnie za nich modliły. 5 Wszystkie otrzymane dary niech opatka lub jej wikaria za radą sióstr radnych obraca na pożytek wspólnoty.

Materialna forma ubóstwa opisana w rozdziale 6 wprowadza w głębiny najwyższego ubóstwa, gdzie zamieszkuje doskonałość miłości. Pierwszym aspektem tej drogi ewangelicznej, która swą kulminację osiągnie w rozdziale 10, jest praca, która jest bezpośrednią i nierozdzielną konsekwencją tego wyboru. Mając jako główny punkt odniesienia 5 rozdział Reguły zatwierdzonej Klara krótko wyraża swą wolę w tym temacie. Tu ukazuje ona, że jest wiernym strażnikiem dziedzictwa Franciszka. Praca jest palącym tematem w Zakonie Franciszkańskim, który będzie budził kontrowersje jeszcze przez dziesiątki lat po śmierci Świętej. Praca ręczna zostanie bowiem zastąpiona przez zaangażowanie duszpasterskie i związane z tym wymagania studiowania i przygotowanie kulturalne.

Tu ponownie Klara nie boi się cytować słów Franciszka, do słów Reguły dodając również fragment Testamentu. Również dla niej wstępowanie w ślady Jezusa ubogiego przechodzi przez pokorny trud pracy ręcznej, wciela się w codzienności poprzez ekspropriację służby spełnianej w zależności od wspólnoty i dla niej użytecznej.

Od wskazań dotyczących pracy i sposobu jej wypełniania, przechodzi się do dwóch przepisów oryginalnych Klary, dotyczących wyznaczania pracy ręcznej na kapitule oraz przeznaczenia jałmużny i modlitwy za dobroczyńców.

Struktura rozdziału 7:

  • w. 1-2 sposób pracy
  • w. 3 wyznaczanie pracy
  • w. 4-5 rozdzielenie jałmużny

Praca w historii monastycyzmu

Przez wieki chrześcijaństwa istniały dwa nurty dotyczące pracy: jeden traktował poważnie ciężką i poważną pracę, niekoniecznie fizyczną, ale również intelektualną i kopiowanie manuskryptów, jako konieczny element na drodze doskonałości duchowej i posługi braciom, odwołując się przede wszystkim do słów św. Pawła, który w swych pismach jasno sprzeciwia się lenistwu we wspólnotach, wzmocnionemu przez oczekiwanie eschatologiczne (2Tes 3,10-12). Tu znajdują się mnisi z Egiptu, sam Antoni, Hieronim, Rufin, Ewagriusz, czy Bazyli, na Zachodzie Augustyn, Kasjan, Fulgencjusz z Ruspe, aż po Benedykta.

Była też silna przeciwna tendencja, która dążyła do tego, by zredukować do minimum czas, który osoby konsekrowane Bogu w kontemplacji, poświęcałyby pracy, aby osiągać życie rajskie, wolne od jakichkolwiek zaangażowani i zmartwień, które przeszkadzałyby modlitwie nieustannej. Tu opierano się na fragmentach Ewangelii mówiących o opatrzności Ojca, który żywi ptaki i ubiera lilie. Na przykład mnisi z Syrii uważali życie z jałmużny za znak doskonałości. Poświęcali się dziełom miłosierdzia i utrzymywali się z dobroczynności innych.

Decydującym przełomem na rzecz dowartościowania pracy ręcznej była reforma cystersów. W poszukiwaniu radykalnego ubóstwa oraz rzeczywistego oddzielenia od świata w samotności, mnisi ci odrzucali tradycyjne źródła dochodów monastycznych (posiadanie kościołów, dziesięciny, dzierżawa ziem, młyny, itp.) i powierzali swe utrzymanie własnej pracy ręcznej. Wybór pracy ręcznej, której była podporządkowana cała reszta – jakość odzieży, pokarm, rozkład oficjum liturgicznego – był konsekwencją ściślejszego zachowywania Reguły Benedykta, ale był też otwartym sprzeciwem wobec mnichów z Cluny. Tam bowiem zakonnicy poświęcali większość czasu na liturgię godzin, a pozostały pracy intelektualnej lub aktywności, uważanej jako mniej rozpraszającej od pracy na roli, jak małe posługi w domu, dzieła artystyczne, a wśród nich słynne dzieła kopistów, miniaturzystów, złotników i rzeźbiarzy. Prace w polu i cięższe prace domowe były zostawione sługom świeckim. W rzeczywistości poprzez mnożenie opactw i rozszerzanie się niezmiernych własności ziemskich, również Cystersi w końcu zostawiali największy ciężar pracy na roli i zarządzania folwarkami konwersom, którzy w niektórych klasztorach znacznie przewyższali liczbą zakonników chórowych. Tak więc od końca XII wieku różnica pomiędzy tymi dwoma nurtami była bardziej teoretyczna niż rzeczywista.

Praca w pierwszej wspólnocie franciszkańskiej

Ruch franciszkański sytuuje się na linii ewangelicznego dowartościowania pracy ręcznej, jako jeden z elementów pójścia w ślady Chrystusa ubogiego. Franciszek i jego towarzysze nie przynależeli do grupy społecznej oratores (kapłani i zakonnicy), a tym bardziej do bellatores, ale do laboratores, biednych, którzy żyli pracując własnymi rękami i nie otrzymując za to nic oprócz dziennego utrzymania. O ile praca jest dla braci ważna, Franciszek martwi się, by nie stała się wartością absolutną. Nie może odciągać ich serc od Boga ani czynić ich chciwymi zarobku. Dla Franciszka i Klary praca jest łaską i ma pozostać w harmonii z ewangeliczną formą życia.

Łaska pracy

Sekcja otwiera się cytatem z 5 rozdziału Reguły zatwierdzonej, gdzie również praca jest nazwana „łaską”. Przede wszystkim zdolność, siły i zdrowie są darem. Mamy przeżywać tę rzeczywistość w postawie wdzięczności. Siostry, którym Pan dał łaskę – słowa te każą się domyślać, że są również inne, które nie mogą pracować. Przeszkodami w podejmowaniu pracy mogą być: podeszły wiek, choroba, zmęczenie, zwłaszcza że praca łączy się z surowym postem.

W kontekście wspólnoty San Damiano, gdzie większość sióstr pochodzi z rodzin szlacheckich, mówienie o łasce pracy jest odwróceniem hierarchii wartości. Siostry od samego początku przyjęły pracę jako rzeczywistość pozytywną. Jest to część zasadniczych rysów ich ewangelicznego powołania i ze społecznego punktu widzenia czyni je częścią klasy ubogich.

Po tercji oddają się pracy

Wskazanie czasu pracy jest dodatkiem Klary. Źródłem jest dla niej reguła Benedykta. Tam jednak pora rozpoczęcia pracy zmienia się wraz ze zmianami pór roku. Klara tego nie uwzględnia i nie wspomina nawet o czasie poświęconym lectio divina. Konstytucje Hugolina o pracy nie wspominają, a Innocentego nie podają czasu pracy.

Bardziej, niż na czas pracy, nasza Autorka zwraca uwagę na jej jakość i sposób.

Uczciwa praca

Praca nieuczciwa w Regule niezatwierdzonej to taka, która przynosi szkodę duszy braci, a więc wszelkie zajęcie związane z prestiżem społecznym. Praca sióstr ma odpowiadać warunkom ich życia. Ma ona odzwierciedlać ich tożsamość ubogich, nie powodować dwuznaczności.

Praca pożyteczna dla wspólnoty

Praca poszczególnych sióstr ma mieć na celu dobro całej wspólnoty. Klara o użyteczności mówi 5 razy, z tego 4 łączy z przymiotnikiem communis. Sama użyteczność nie jest wystarczającym kryterium jakiegoś wyboru. Zbudowanie wspólnoty jest stałym punktem odniesienia w Regule Klary w rozeznawaniu na każdym obszarze. Praca nie może być nigdy uważana za sprawę prywatną i nie można jej sobie przywłaszczać. Każda siostra jest wezwana do działania nie sama i dla siebie samej, ale spełnia swą posługę dla dobra wspólnego.

Sumiennie i pobożnie

Sługa wierny jest nazwany w Ewangelii dobrym. Devotus pochodzi od devovere, co oznacza złożyć ofiarę, poświęcić się, oddać siebie całkowicie Bogu. Pobożny jest więc ten, kto w każdej swej aktywności oddaje się Panu, podejmując swój obowiązek z możliwie największą wiernością, bez oddzielania serca od Boga.

Tak, aby oddaliwszy lenistwo, jako nieprzyjaciela duszy, nie gasiły w sobie ducha świętej modlitwy i pobożności, któremu powinny służyć wszystkie sprawy doczesne.

Zdanie to jest cytatem Reguły Franciszka, który zaczerpną tą ideę od Ojców Kościoła.

Oratio i devotio, modlitwa i pobożność wypływają dla Franciszka, z obecności Ducha w sercu człowieka, z życia, które Bóg w nim wiedzie. Prawie zawsze łączy on modlitwę z Duchem. We wszystkich jego pismach obecna jest troska, aby nic nie burzyło porządku rzeczy, aby wszystko służyło podtrzymaniu dialogu z Bogiem, aby nie stracić żadnego wewnętrznego tchnienia Ducha.

Forma vitae odnosi się tu do odpowiedzialności i wolności sióstr, nie ma podanych sposobów, aby Ducha nie gasić. Powinny się one rodzić z oblubieńczej relacji z nim. Praca i modlitwa nie wykluczają się, ale uzupełniają i żywią się wzajemnie.

Najbardziej bezpośrednim źródłem tego wyrażenia: „Lenistwo, nieprzyjaciel duszy” jest reguła Benedykta, ale korzeniami sięga ono do dzieł Grzegorza Wielkiego i Hieronima. Ojcowie Ci uważali pracę ręczną nie tylko za źródło utrzymania, ale w pierwszym rzędzie za środek pokutny i ascetyczny, by zwyciężać lenistwo, poprzez które przenikają pokusy nieprzyjaciela. Myślenie to przeniknęło do reguł Franciszka i do jego Testamentu. Humiliaci czy katarzy nie wspominali o ascetycznym celu pracy. Franciszek i Klara przyjęli koncepcję patrystyczną pracy jako środka doskonałości duchowej, ale zharmonizowali ją w szerszej wizji ewangelicznej i powołaniowej, dla której praca jest wyrazem mniejszości i dzielenia życia ubogich oraz wymaganiem komunii i przynależności do wspólnoty.

Rozdzielenie produktów pracy

W tłumaczeniu na język włoski tekst brzmi następująco: I to, co zrobiły własnymi rękami, opatka lub jej wikaria, są zobowiązane rozdzielić na kapitule wobec wszystkich. Klara pozostawia Regułę zatwierdzoną i dodaje kilka własnych przepisów dotyczących pracy i dystrybucji otrzymanych jałmużn.

Werset 3 tego rozdziału jest być może najbardziej kontrowersyjny w całej Forma vitae. Tradycyjna interpretacja, poparta przez głównych komentatorów to ta, do której jesteśmy przyzwyczajeni: „Opatka lub jej wikaria jest zobowiązana rozdzielić na kapitule wobec wszystkich to, co każda ma robić własnymi rękami”. Chodzi najprawdopodobniej o cotygodniową kapitułę, która miałaby też funkcję organizacyjną wyznaczania różnych prac. Na korzyść tej interpretacji przemawia sens najbardziej bezpośrednio zrozumiały i użycie czasownika assignare, który w regule Benedykta znajduje się 2 razy właśnie w odniesieniu do zadań, które mnich otrzymywał od opata.

Inna interpretacja odnosi tę dystrybucję do produktów pracy wypełnianej przez siostry. O. Lazaro Iriarte zaproponował następujące tłumaczenie: „Opatka lub jej wikaria są zobowiązane rozdzielać na kapitule w obecności wszystkich to, co jest produktem pracy ich rąk”. Na rzecz tej drugiej interpretacji przemawia struktura gramatyczna zdania. Gdyby chodziło o prace do wypełnienia trzeba by się spodziewać innej konstrukcji gramatycznej. Jest to też bardziej spójne z kolejnym zdaniem „tak samo należy postąpić, jeśli jacyś dobrodzieje przyślą ofiarę”. Jest wtedy bardziej logiczne, że w obu wersach chodzi o przeznaczenie dóbr, owoców pracy i jałmużn siostrom.

Popieramy drugą interpretację jako bardziej respektującą tekst i pozostającą w większej harmonii z całym rozdziałem. Przepis ten jest w spójności z duchem, który ożywia Regułę Klary: siostry nie mogą przywłaszczać sobie nic, nawet owoców własnej pracy, które są przeznaczone dla innych, tych które ich potrzebują. Wszystkie są wezwane, by żyć dla całej wspólnoty, i budować ją przez swą codzienną pracę. Nie istnieje sfera prywatna w życiu wspólnotowym. Praca nie przebiega w jedynej relacji zależności pomiędzy opatką i poszczególną siostrą, dotyczy wszystkich i matka nie może zarządzać tym w sposób autonomiczny.

Własnymi rękami

Wyrażenie to odsyła nas do Testamentu Franciszka. Klara odnosi się do tych słów pomimo, że w Zakonie franciszkańskim praca ręczna jest coraz bardziej marginalizowana na rzecz zaangażowania duszpasterskiego. Klara odnosi się do oryginalnej franciszkańskiej koncepcji pracy, w jej wymiarze powołaniowym pójścia w ślady Chrystusa, ściśle związanym z dwumianem ubóstwo/mniejszość.

Pokorne i ochotne podejmowanie zwykłej pracy wypełnia dni w San Damiano. Biorąc pod uwagę źródła podejmowało się tam prace domowe, przędzenie, najbardziej powszechne zajęcie dla kobiet w tym czasie, tkactwo, szycie i uprawa ogrodu. Drobna produkcja rękodzielnicza częściowo była przeznaczana dla kościołów w okolicy, a częściowo na potrzeby sióstr. W Forma vitae nie mówi się nigdy o pracy zarobkowej, w przeciwieństwie do reguł franciszkańskich, w których praca była pierwszym środkiem utrzymania. Można się jednak domyślać, że praca sióstr, poprzez wymianę ze światem zewnętrznym, częściowo służyła również ich utrzymaniu, co było uzupełnione jałmużną i pracą w ogrodzie. Wiemy, że sama Klara pracowała własnymi rękami, również w czasie swej ciężkiej choroby.

Rozdzielenie jałmużn

Treść tych słów można ująć następująco: to, co siostry wytwarzają przez swoją pracę i to co otrzymują jako jałmużnę ma być rozdzielane przez opatkę lub jej wikarię wobec wszystkich sióstr i na korzyść wszystkich, za radą dyskretek. Ad communem utilitatem jest wykonywana praca, pro communi utilitate są rozdzielane jałmużny, in communi modli się za darczyńców: ciągłe powtarzanie formy wspólnotowej jest nicią przewodnią całego rozdziału. Inaczej się dzieje, gdy jałmużna jest dawana poszczególnej siostrze: opatka jest zobowiązana dać ją jej, pozwalając by sama zainteresowana oceniła czy jej potrzebuje i czy może się nią podzielić z innymi. Wymaganie udziału dyskretek pozwala zrozumieć, że chodzi o delikatną kwestię, gdyż trzeba wziąć pod uwagę zarządzanie dobrami wszystkich, potrzebami poszczególnych sióstr, sprawiedliwość w miłości oraz strzeżenie świętego ubóstwa.

Może dziwić ścisły związek pomiędzy pracą i modlitwą za dobroczyńców. Klara mówi o tej modlitwie jako o właściwym zadaniu wspólnoty, jako wyraz wdzięczności. W społeczeństwie chrześcijańskim, gdzie ludzie mają w świadomość grzechu i lęk przed Bożym sądem, było czymś naturalnym, że wszyscy szukali wstawiennictwa u Boga wśród oratores w klasztorach lub wśród ubogich. W zamian za to dzielili się swoimi dobrami. Klara nie określa szczegółów modlitwy, ale skoro pisze o modlitwie wspólnotowej, to widocznie były w modlitwie sióstr szczególne momenty, w których polecano dobroczyńców. Jak świadczą źródła, związek pomiędzy klasztorem San Damiano a miastem Asyżem był ścisły. Siostry były uważane za obrończynie miasta, w zamian za co miasto troszczyło się o ich utrzymanie.

Praca manibus suis konkretnie streszcza styl życia w mniejszości i wzajemnej służbie, w której dar przechodzi przez całkowitość osoby, duszę i ciało. Określenie to wyraża pragnienie upodobnienia do Chrystusa, którego Klara kontemplowała w „świętej pokorze, błogosławionym ubóstwie, trudach i niezliczonych udrękach, które wycierpiał dla odkupienia rodzaju ludzkiego” (4LKl 22). Siostry nie mają pracować dla siebie, ale dla pożytku wspólnoty i jednocześnie otrzymywały z rąk matki i wspólnoty to, czego potrzebują.

 

 

Judyta Katarzyna Woźniak OSCCap

na podstawie: Federazione S. Chiara di Assisi delle Clarisse di Umbria-Sardegna, Il Vangelo come forma di vita. In ascolto di Chiara nella sua Regola, Padwa 2007.

 

Może Cię również zainteresować