św. Klara z Asyżu

FORMA ŻYCIA św. Klary z Asyżu – rozdział VIII

5 maja 2018

Tekst ósmego rozdziału Formy życia:

1 Siostry niech niczego nie nabywają na własność: ani domu, ani ziemi, ani żadnej rzeczy, 2 lecz jako pielgrzymujące i obce na tym świecie, służąc Panu w ubóstwie i pokorze, niech z ufnością posyłają po jałmużnę. 3 I nie powinny się tego wstydzić, bo Pan dla nas stał się ubogim na tym świecie. 4 W tym jest dostojeństwo najwyższego ubóstwa, że ono ustanowiło nas, moje najdroższe siostry, dziedziczkami i królowymi królestwa niebieskiego, uczyniło ubogimi w rzeczy doczesne, a uszlachetniło cnotami. 5 Ono niech będzie waszym udziałem i prowadzi do ziemi żyjących. 6 Do niego, najdroższe siostry, całkowicie przylgnijcie i dla Imienia Pana naszego Jezusa Chrystusa i Jego Najświętszej Matki nie chciejcie nigdy niczego innego na ziemi posiadać.

7 Bez pozwolenia opatki nie wolno żadnej siostrze wysyłać listów i niczego przyjmować lub wydawać z klasztoru. 8 I tylko to wolno posiadać, co da lub na co zezwoli opatka. 9 Jeśli zaś siostrze przyślą coś rodzice lub inni ludzie, niech opatka każe jej to dać. 10 Siostra zaś może tej rzeczy używać, jeśli jej potrzebuje, w przeciwnym razie niech z miłością da to potrzebującej. 11 A jeśli jej przyślą pieniądze, niech opatka za radą sióstr radnych zaopatrzy ją w rzeczy potrzebne.

12 Co się tyczy sióstr chorych, opatka powinna troskliwie się dopytywać sama i przez inne siostry o rady, potrawy i inne potrzebne rzeczy, których wymaga choroba, 13 i wedle miejscowych możliwości starać się tym potrzebom z miłością i miłosierdziem zaradzić. 14 Wszystkie bowiem siostry są zobowiązane tak troszczyć się o chore i służyć im, jakby chciały, aby im samym w chorobie służono. 15 Niech jedna drugiej z zaufaniem wyjawia swoje potrzeby. 16 Bo jeśli matka kocha i pielęgnuje swą córkę cielesną, to o ileż bardziej powinna siostra kochać i pielęgnować swą siostrę duchową!

17 Chore niech spoczywają na siennikach wypchanych słomą, a pod głową mają poduszki z pierza, 18 te zaś, które potrzebują wełnianych pończoch i materaców, mogą ich używać. 19 Siostry chore, gdy je odwiedzają przychodzące do klasztoru, mogą z nimi same zamieniać kilka dobrych słów; 20 inne zaś siostry, nawet mające pozwolenie, niech się nie ważą rozmawiać z osobami wchodzącymi do klasztoru, chyba w obecności dwóch sióstr radnych, wyznaczonych przez opatkę lub jej wikarię. 21 Przepis ten obowiązuje również opatkę i jej wikarię.

Rozdział ósmy kieruje się tą samą logiką ewangeliczną, co poprzednie sekcje dotyczące pracy i rozdzielania jałmużn: relacja ekspropriacji i wspólnoty, ubóstwa i miłości. Klara tłumaczy intuicję Franciszka dotyczącą ekspropriacji, która jest sercem Christi vivendi forma, w sposobie życia swej wspólnoty pokutno-klauzurowej. Wychodzi ona od relacji wspólnoty z osobami z zewnątrz i dotyczy wymiany dóbr ze światem zewnętrznym i dysponowania darami otrzymanymi od krewnych. Podobnie jak w rozdziale szóstym Reguły zatwierdzonej z zagadnieniem sine proprio łączy się ściśle temat wspólnoty i wzajemnej troski, do której siostry są zaproszone, ze szczególnym uwzględnieniem chorych.

Odwołania do konstytucji Hugolina i Innocentego są mniej znaczące, stałe jest natomiast odniesienie do Reguły zatwierdzonej, ze śladami innych pism Franciszka: Reguła niezatwierdzona, Testament, Słuchajcie ubożuchne. Powraca w rozdziale ósmym porównanie z regułą Benedykta, jeśli chodzi o aspekty życia wspólnotowego, nieobecne w itineranckiej formie Braci Mniejszych, jest jednak ewidentne, że struktura monastyczna ze swymi tradycjami przechodzi na dalszy plan wobec ducha prostoty ewangelicznej, która ożywia życie Sióstr Ubogich.

Struktura rozdziału:

w. 1-3 duch sine proprio i proszenia o jałmużnę

w. 4-6 szczyt najwyższego ubóstwa

w. 7-11 wymiana sióstr ze światem zewnętrznym

w. 7-8 sposób posyłania i otrzymywania listów i innych rzeczy

w. 9-10 przeznaczenie otrzymanych przez siostrę darów

w. 11 przypadek darów pieniężnych

w. 12-21 siostry chore

w. 12-14 miłość i odpowiedzialność wszystkich wobec sióstr chorych

w. 15-16 bezpośredniość wśród sióstr

w. 17-18 wyjątki w życiu pokuty

w.19-21 wyjątki w rozmowach z tymi, którzy wchodzą do klasztoru

 

Siostry niech niczego nie nabywają na własność: ani domu, ani ziemi (dosł. miejsca) ani żadnej rzeczy

Rozdział ósmy rozpoczyna się prawie dosłownym cytatem szóstego rozdziału Reguły zatwierdzonej, powtarza nawet słowa o tym, by nie przywłaszczać sobie domów i miejsc, które łatwo zrozumieć w odniesieniu do braci Franciszka, ale już trudniej do wspólnoty w San Damiano. Klara jednak cytuje cały fragment słowo po słowie.

Forma życia sióstr przewidywała posiadanie na własność ziemi dla stosownego oddzielenia klasztoru. Istnieje sprzeczność pomiędzy „niczego nie nabywają na własność”, a koniecznością, dla stałej wspólnoty monastycznej, posiadania klasztoru i ziemi wokół niego.

Locus to drogi dla Klary termin: trzy razy używa go w Testamencie jako synonimu klasztoru. Loci  to w początkowym doświadczeniu Franciszka i jego pierwszych braci miejsca, które bracia wybierali jako ubogie, prowizoryczne miejsca zamieszkania, z kilkoma wybranymi ze względy na ich wartość duchową przez Franciszka wyjątkami, jak Porcjunkula. Dla Franciszka nakaz, by nie nabywać na własność, było stałym punktem odniesienia: w jego pismach słowo proprius jest używane jedynie w sensie negatywnym, nigdy nie pojawia się natomiast proprietas, którego Klara używa 2 razy, zawsze w sensie zakazu.

Franciszek pragnął rozróżnienia pomiędzy używaniem i posiadaniem na własność dóbr. To jednak od początku istnienia Zakonu spotykało się z wieloma sprzeciwami i zastrzeżeniami. Z biegiem lat temat sine proprio stawał się coraz bardziej newralgicznym, Klara mądrze przybliża się do tego bolesnego punktu. Znakiem walki o ubóstwo były zapisy Quo elongati. Dokumentem Ordinem vestrum Innocenty IV przyjął w imieniu Stolicy Apostolskiej na własność te dobra ofiarowane Braciom Mniejszym, których ofiarodawca nie zachowywał dla siebie; bardziej niż wybieg prawny, była to faktyczna rzeczywistość. Bracia Mniejsi stopniowo przyjmowali coraz więcej nieruchomości, a to oznaczało również stałe dochody i używanie pieniędzy.

Mając na uwadze ówczesny kontekst minorycki, wyraźniej widać wagę zacytowania przez Klarę „niech niczego nie nabywają na własność”, nihil sibi approprient. Słowa te dotyczą istoty wybranego życia, która nie powinna być modyfikowana, ani zależna od warunków: dotyczy nastawienia serca i dotyka każdego aspektu życia. Chodzi o sine proprio Syna Bożego, który stał się ubogim i sługą we wcieleniu, posłuszny Ojcu: nie nabywać niczego na własność nie oznacza nic nie mieć, ale nie mieć nic „na własność”, jak Syn, który wszystko otrzymuje od Ojca i wszystko Mu oddaje.

Dla św. Benedykta ubóstwo rodzi się i wzrasta z bycia wiernym stabilitas loci, a jego wyrażenie „nie mieć żadnej własności, absolutnie żadnej” wskazuje na ubóstwo indywidualne, które idzie w głąb, zakazując mnichowi własności swego ciała i woli. Dla Klary drogą, która drąży w sercu ubóstwo, jako zależność stworzenia od ojcostwa Boga, jest tymczasowość tego, kto nie może oprzeć się na pewności miejsca, ale przyjmuje warunki pielgrzymów i obcych. Jej stabilitas – co zobaczymy w następnych wersach – jest w „cząstce” i w „dziedzictwie”, które Bóg rezerwuje tym, które nie mają go na tym świecie i dlatego posiadają ziemię żyjących, są królowymi królestwa niebieskiego.

Jak pielgrzymi i obcy na tym świecie

Tekst zawiera dalej, wzorując się na Regule zatwierdzonej, piękny hymn pochwalny na cześć świętego ubóstwa, pełen odniesień biblijnych. Początkowy akcent położony jest na bycie „pielgrzymami i obcymi na tym świecie”, zawiera się tu cały duch franciszkański itinerancji tych, którzy czują się jedynie przechodniami na tym świecie, ponieważ ich serce jest zakorzenione w posiadaniu innej ziemi, oczekiwanej w wierze. Itinerancki wymiar powołania franciszkańskiego Klara uznaje za swój. W swoich listach do Agnieszki nieraz używa słów takich jak „iść”, „biegnąć”, „podążać za”, które wiele mówią o Klarze i jej sposobie życia w monastycznej strukturze z sercem, które nie jest statyczne i się nie zatrzymuje. Klara jest kobietą zamkniętą w małym miejscu, ale żyje w ciągłym pielgrzymowaniu wiary i nie ma gdzie złożyć głowy. Świadomość bycia jedynie przechodniem pociąga za sobą wymaganie, aby nic nie posiadać na własność, ponieważ nie ma na tym świecie nic istotnego i trwałego. Jeśli posiada się cokolwiek, to jak widzieliśmy w rozdziale szóstym, po to, by wyjść naprzeciw potrzebom tego życia. Również dla Klary i jej sióstr, jak dla Franciszka i jego braci, wystarczy mieć małą cząstkę na świecie, aby służyć Panu.

Służąc Panu w ubóstwie i pokorze, niech z ufnością posyłają po jałmużnę; i nie powinny się tego wstydzić, bo Pan dla nas stał się ubogim na tym świecie

Mamy tu kolejne równie cenne odniesienie biblijne: bycie służebnicami Pana w ubóstwie i pokorze: in paupertate et humilitate Domino famulantes. Termin famulantes, oprócz tego, że mówi o służbie, to wskazuje również na synostwo, przynależność do Boga1. Właśnie dlatego, że siostry są służebnicami i córkami Boga, mogą „posyłać z ufnością po jałmużnę”: kto służy Bogu, jako swojej wyłącznej własności, ma ewangeliczne prawo do wynagrodzenia i jałmużna udzielana Jego sługom jest w rzeczywistości uznaniem panowania Boga.

„Posyłają” mittant, zastępuje „idą” (w tekście polskim „proszą”) w Regule zatwierdzonej. Ta niewielka zmiana wskazuje obok faktu, że siostry same osobiście po jałmużnę się nie udawały, na relacjię pomiędzy byciem ubogim a powierzeniem się z ufnością nie tylko Ojcu, ale także człowiekowi, który jest narzędziem opatrzności Bożej. „Z ufnością”, confidenter, opisuje sposób życia, ufność serca spokojnego o to, że niczego nie zabraknie temu, kto służy Panu.

Motywacją posyłania po jałmużnę jest sam Pan, który dla nas stał się ubogi na tym świecie. To On pozostaje samym centrum tej sekcji dotyczącej sine proprio. Również życie z jałmużny wypływa z kontemplacji Jego, by przezwyciężać wstyd uniżenia, wstyd wobec innych i wstręt wobec tych jałmużn, najczęściej żywności, która nie zawsze była świeża i w dobrym stanie. Siostry, które pochodziły z bogatych rodzin mogą przyjąć to upokorzenie, ponieważ Syn Boży stał się ubogim, On jako pierwszy nie wstydził się żyć z jałmużny. Jałmużna ma wartość sama w sobie, jest godnością królewską2, tak, że również bracia eremici mieli o nią prosić swych braci.

Jałmużna jest dziedzictwem i sprawiedliwością należną ubogim. Ale jest również darem dla tych, którzy jej udzielają, i którzy otrzymają za nią od Pana wielką nagrodę. Klara w swoim życiu znajdowała się zarówno po jednej jak i po drugiej stronie, dawała i otrzymywała jałmużnę. Siostry podzieliły się z braćmi ostatnią połówką chleba, jaką miały, a także dzieliły się swą pracowitością z pobliskimi ubogimi kościołami. Ubogie życie otwiera i uwalnia serce, uczy darmowości i hojności, takie ubóstwo, które wynika z miłości ubogaca3.

Dziedziczki i królowe królestwa niebieskiego

Rezygnacja z posiadłości materialnych i życie z jałmużny jak inni ubodzy, którzy nie wybrali z własnej woli tej drogi, jest szczytem najwyższego ubóstwa, skrajną konsekwencją wyboru sióstr, by podążać za Synem Bożym. Pozbawione jakiegokolwiek prawa do materialnego dziedzictwa, Siostry Ubogie zyskały cenniejsze prawo, by dziedziczyć królestwo niebieskie i zostać królowymi. Źródłami biblijnymi dla tego fragmentu Reguły są słowa: Posłuchajcie, bracia moi umiłowani! Czy Bóg nie wybrał ubogich tego świata na bogatych w wierze oraz na dziedziców królestwa przyobiecanego tym, którzy Go miłują? (Jk 2,5) oraz ewangeliczne błogosławieństwo ubogich. Dobrowolne ubóstwo jest dla sióstr jedyną „cząstką” na tym świecie, tym co im przypada w obliczu wejścia do „ziemi żyjących”. Temu wyrażeniu Franciszek i Klara nadają sens eschatologiczny. (Wierzę, iż będę oglądał dobra Pańskie
w ziemi żyjących
, Ps 27,13). Pozbawienie dóbr i zabezpieczeń na tej ziemi ma więc za cel posiadanie Boga samego. Siostry Ubogie, podobnie jak Bracia Mniejsi powtarzają doświadczenie rodu kapłańskiego Lewitów, którzy nie otrzymali swej części Ziemi Obiecanej, ponieważ ich działem był sam Bóg 4. To jest laudabile commercium, chwalebna zamiana pomiędzy dobrami ziemskimi i niebieskimi. Temat ten był bardzo częsty w literaturze duchowej średniowiecza. Franciszek i Klara przyjęli go głębiej i bardziej intymnie, w ogromnej ufności i stałej pewności dzieci Ojca niebieskiego.

Mylilibyśmy się jednak sądząc, że chwalebna zamiana miałaby dotyczyć jedynie perspektywy eschatologicznej. Tekst mówi, że ubóstwo uczyniło ubogimi w rzeczy doczesne, a uszlachetniło cnotami.  Jest to logika ewangeliczna, zgodnie z którą, kto opuszcza wszystko dla Chrystusa otrzymuje stokroć więcej już na tym świecie. Przestrzeń utworzona w sercu poprzez wyrzeczenie dóbr ziemskich otwiera na nowe wymiary posiadania, bogactwa bardziej prawdziwego i trwałego. Królestwo zaczyna się teraz, poprzez samo życie Boga, który zamieszkuje w sercu wiernych i objawia się w stałym posiadaniu cnót.

Nie chciejcie nigdy niczego innego na ziemi (dosł. pod niebem) posiadać

Klara z pasją wymaga tu związku z najwyższym ubóstwem, nakreślonym w rozdziale szóstym. Podobnie jak Franciszek, może ona wymagać tego „nigdy niczego” bez niebezpieczeństwa popadnięcia w idolatrię, ponieważ najwyższe ubóstwo jest dla nich konkretną formą objęcia Chrystusa ubogiego. Nie chodzi o przylgnięcie do idei, ale do Osoby.

Nie chciejcie niczego innego posiadać pod niebem – jest to aluzja do dokumentu Litterae tuae Honoriusza III do Kardynała Hugolina (27 sierpnia 1218), w którym papież opisuje wybór kobiet „ubogich klasztorów”, których legatem mianuje kardynała. Używa w nim dokładnie tego samego określenie nihil possidentes sub coelo. Wyjątkowość Franciszka i Klary wyraża się w słowie „chcieć”: dochodzą oni do troski o głębię pragnienia, by nie chcieć mieć nic innego, by być zadowolonym z tego, że nie ma się nic, ponieważ to, co mają jest wszystkim.

Zjednoczone z Panem naszym Jezusem Chrystusem i Jego Najświętszą Matką, siostry mogą nie chcieć niczego innego pod słońcem, na tym świecie, oprócz najwyższego ubóstwa. Całkowitość nieobecności może być usprawiedliwiona jedynie przez całkowitość obecności. Do słów zaczerpniętych z Reguły zatwierdzonej, „dla imienia Pana naszego Jezusa Chrystusa” Klara dodaje od siebie „i Jego Najświętszej Matki”. Klara nigdy nie rozdziela kroczenia za Jezusem od kroczenia za Dziewicą Maryją: to jedyna forma ubóstwa, ubóstwa Matki i Syna, które ma zawsze przed oczami.

Wymiany sióstr ze światem zewnętrznym

Klara w układ treści, które idą za Reguła zatwierdzoną, wkłada aspekt ubóstwa ściślej osobistego. Głównym źródłem jest tu reguła Benedykta, z której czerpie pewne myśli, traktując je jednak z wolnością. Chodzi o wysyłanie listów i otrzymywanie darów z zewnątrz. Podobnie jak w innych częściach Reguły tekst przeniknięty jest miłością i akcentuje odpowiedzialność.

Konieczność proszenia opatki o pozwolenie, aby wysyłać i otrzymywać listy w optyce Klary mieści się dobrze w ubóstwie. Sine proprio tłumaczy się w transparencji i jest to logiczna i konsekwentna forma posłuszeństwa, którą ubóstwo przyjmuje w codzienności wspólnoty San Damiano. Posłuszeństwo jest bowiem zależnością, jest bardziej radykalną ekspropriacją.

Jeśli chodzi o wymianę listów, akcent Formy życia pada nie tyle na ich otrzymywanie, co wysyłanie, gdyż nie była to sprawa tania. Ubodzy nie pisali listów. Jednak ten związek pisania listów z ubóstwem został szybko zapomniany i już w Regule Urbana znajduje się wymóg kontrolowania otrzymywanych i wysyłanych listów przez opatkę. Jest piękny ten szczegół Reguły, który łatwo może ujść uwadze: pomimo trudności i kosztów związanych z wysyłaniem listów, Klara pozwala, aby siostry je pisały. Dla Klary komunikacja była istotną wartością: z jej powodu można nawet odstąpić od wymagań najściślejszego ubóstwa. Listy do Agnieszki z Pragi są najlepszym potwierdzeniem dobroci otwartego serca, która odciska się na prawodawstwie Forma vitae.

Jeśli siostrze przyślą coś rodzice lub inni ludzie, niech opatka każe jej to dać. Siostra zaś może tej rzeczy używać, jeśli jej potrzebuje, w przeciwnym razie da to potrzebującej.

Dziwne wydaje się sformułowanie „każe jej to dać”, trudno powiedzieć o kogo chodzi, czy o furtiankę, wikarię, czy jedną z radnych? Być może zapis ten wynikał po prostu z wieloletniej praktyki, gdy Klara leżała chora i nie mogła osobiście przekazać siostrze otrzymanej rzeczy. Klara zdecydowanie odchodzi o reguły Benedykta, gdy każe siostrze dać rzecz, otrzymaną od kogoś z zewnątrz. Ona sama ma rozeznać, czy tego potrzebuje, czy nie. W regule Benedykta to rozeznanie należy do opata.

Porównując Formę życia do reguł Cezarego z Arles i Augustyna z Hippony, możemy po raz kolejny zobaczyć wielkie zaufanie Klary wobec sióstr, wobec ich odpowiedzialności i zdolności do rozeznania, dzielenia się i kochania: znak osobowości wolnej, pozytywnej, która potrafi wymagać najwyższych celów ewangelicznych bez nakładania ich pod przymusem, uważna i sprzyjająca każdemu znakowi lub gestowi miłości. Pojawia się tu również cecha opatki, wezwanej do nie zatrzymywania sobie niczego ze względu na swój urząd, ale do bycia tą, która po prostu zarządza tym, co do niej nie należy.

Przewodnie kryterium w rozeznawaniu to potrzeba: jeśli potrzebuje, może to zatrzymać, jeśli nie, niech da tej, która potrzebuje. Wiadomo, że dary otrzymywane były raczej w naturze, jak pożywienie czy ubrania, dlatego mogły rodzić się dysproporcje, w zależności od zamożności rodziny. „Niech z miłością da to potrzebującej”, caritative communicet: Klara pragnie komunikacji w miłości, chce by siostry same budowały i strzegły wspólnoty między sobą, idąc za prostą logiką oddawania ubogim tego, co naturalnie jest ich. Wolność w komunikowaniu własnych potrzeb, uwaga na to, czego innej brakuje są znakami prostymi ale wymownymi zmysłu wspólnotowego głęboko ewangelicznego, wzajemnej przynależności.

A jeśli jej przyślą pieniądze, niech opatka za radą sióstr radnych zaopatrzy ją w rzeczy potrzebne.

Zamknięcie tej sekcji, pochodzące od Klary, dotyka problematycznego w tamtym czasie problemu stosunku do pieniędzy. Dla Franciszka, byłego kupca, pieniądz był synonimem gromadzenia, ponownego inwestowania, władzy. Forma vitae natomiast przewiduje, że siostrze mogą zostać przysłane pieniądze. Klara widziała zagrożenie dla najwyższego ubóstwa w chciwości dóbr ziemskich, ale nie w drobnych ofiarach, za które można było zaopatrzyć siostrę w konieczne rzeczy, a które nie stawały się stałym dochodem i źródłem utrzymania dla wspólnoty. Podobnie jak w przypadku postu, Klara oddala się tu z wolnością od słów Franciszka, któremu wierna jest w kwestiach zasadniczych. Odmienny sposób życia pociąga za sobą odmienne rozwiązania.

Klara nie traktuje jednak tego tematu powierzchownie, to że opatka musi zasięgnąć rady dyskretek oznacza, że mowa o sprawie znaczącej i delikatnej. Przyjmowanie pieniędzy nie ma na celu gromadzenie dóbr: zostają one natychmiast użyte, akcent pada na roztropność i troskę matki o potrzeby każdej siostry. Matka, dobroczyńcy są jedynie narzędziem opatrzności Ojca, który pochyla się nad potrzebami każdej z sióstr. Potrzeba, ubóstwo osobiste, stają się więc uprzywilejowanym miejscem spotkania pomiędzy ubóstwem i miłosierdziem, miejscem doświadczenia miłości Bożej w konkrecie życia codziennego.

Siostry chore

Klara idzie tu za Regułą zatwierdzoną, ale znacznie rozszerza to, co Franciszek poświęcił chorym w kontekście zażyłości wzajemnej braci. Z konstytucji Hugolina i Innocentego, które opierają się na Regule Benedykta, Klara przejmuje normy konieczne dla życia wspólnotowego. Ze świadectw Procesu Kanonizacyjnego oraz Audite poverelle wynika, że chorych w San Damiano nie brakuje, dlatego nieprzypadkowo temat sióstr chorych pojawia się w Forma vitae w pięciu innych rozdziałach.

Opatka powinna troskliwie się dopytywać sama i przez inne siostry o rady, potrawy i inne potrzebne rzeczy, których wymaga choroba.

Również tutaj pomiędzy cytatami źródeł można dostrzec ślady osobiste Klary: de infermis Hugolina i Innocentego uzupełnione jest o de infermis sororibus; tak samo czasownik nieokreślony habeatur, ”będzie się miało maksymalną troskę i staranie”, zamieniony jest na formę osobową, wskazując na opatkę, która jest zobowiązana dopytywać się z troską osobiście i przez inne siostry o to, co siostra chora może potrzebować, nie tylko jeśli chodzi o pokarm, ale też o rady dotyczące leczenia choroby i być może o towarzyszenie duchowe chorej.

Nawet jeśli opatka jest odpowiedzialna za chore, to również jej wzrok kieruje się na wspólnotę. Forma vitae kładzie nacisk na współpracę pomiędzy matką i siostrami we wspólnym poszukiwaniu dobra chorych: osobiście i przez inne siostry. Klara wie, że opatka sama nie może zaradzić potrzebom chorych, i że ich potrzeby mogą być znane innym, zwłaszcza tym, które się nimi opiekują. Miłość jest najlepszym lekarstwem, które przynosi ulgę temu kto cierpi na duszy i ciele.

Starać się tym potrzebom z miłością i miłosierdziem zaradzić

Zdanie to dobrze streszcza spojrzenie głębokiego zrozumienia i współczucia wobec cierpiących, wobec słabego fizycznie i duchowo. U Klary to spojrzenie miłosierdzia przeważa we wszystkim. Nie ma u niej śladu tego tonu, oczywiście realistycznego, ale surowego Franciszka: w Regule niezatwierdzonej Święty podkreślał, że natarczywość chorego, który chce być uzdrowiony jest znakiem jego niezdrowego przywiązania do ciała. Jedyna wzmianka nieco restrykcyjna w Forma vitae dotyczy „możliwości miejsca”, wyrażenie zaczerpnięte od Hugolina, które może być odczytane w podwójnym znaczeniu poszukiwaniu wszystkich dostępnych środków zaradczych, ale również by nie chcieć więcej, niż na to pozwala ubóstwo klasztoru. Jest to jedyne ograniczenie troski o chore, które jednak jednocześnie są zaproszone do przyjęcia z cierpliwością tego ubóstwa, które jest konsekwencją ich wyboru życia. Można się domyślać, że często w San Damiano brakowało odpowiednich lekarstw i opieki medycznej, a siostry z cierpliwością przez wiele lat znosiły swoje choroby. Wtedy pomagał środek najprostszy i codzienny, najczęstszy, pełna wiary obecność matczyna.

Jakby chciały, aby im samym w chorobie służono

Tu już Klara odchodzi od źródeł monastycznych, by powrócić do inspiracji ewangelicznej zawartej w regułach Franciszka, wracając do przerwanego w poprzedniej części paralelizmu. Wcześniej tenentur „powinna” odnosiło się do opatki, teraz omnes tenentur. Benedykt w tym miejscu przytacza fragment ewangeliczny mówiący o sądzie ostatecznym opierającym się na uczynkach miłosierdzia, natomiast Klara i Franciszek odnoszą się do „złotej zasady”: „Jak chcecie, żeby ludzie wam czynili, podobnie wy im czyńcie” (Łk 6,31).

Wymownym świadectwem szczególnej wrażliwości Klary jest pominięcie przepisu znajdującego się w konstytucjach zarówno Hugolina jak i Innocentego, mówiącego o tym, że siostry chore mają być w miejscu oddzielonym, aby nie zakłócać porządku i spokoju innych. W San Damiano istniała infirmeria, ale Klara nie kładzie na nią negatywnego akcentu, wskazuje ją raczej jako miejsce miłosierdzia, które jest ważniejsze niż milczenie i niż zakaz, aby siostry nie rozmawiały z wchodzącymi do klasztoru. Jeśli istnieje miejsce dla chorych, to nie po to, aby nie zakłócać spokoju, ale by okazać chorym większą troskę i uwagę. Również Klara doświadczyła długotrwałej choroby, i przebywania w samotności, odizolowana od wspólnoty.

Niech jedna drugiej z zaufaniem wyjawia swe potrzeby. Bo jeśli matka kocha i pielęgnuje swą córkę cielesną, to o ile bardziej powinna siostra kochać i pielęgnować swą siostrę duchową!

Klara przytacza dosłownie Regułę zatwierdzoną Franciszka, który w tym miejscu odnosi się do relacji pomiędzy wszystkimi braćmi: macierzyństwo duchowe, bardziej niż naturalne, jest źródłem bezpieczeństwa w relacjach braterskich. Nie tylko matka, ale każda siostra powinna stać się dla innych ikoną miłości Ojca. Secure, „z zaufaniem”, dosł. z bezpieczeństwem, słowo to zawiera całe doświadczenie ufnego powierzenie się w ręce drugiego, które Klara w swym życiu doświadczyła wobec Ojca, który jest „bezpieczeństwem”.

Ojcowskie bezpieczeństwo i matczyna czułość uzupełniają się w tym doświadczeniu, które Klara ma w Bogu i którego pragnie dla sióstr, które mają komunikować sobie jedna drugiej. Jest to nowość Klary i Franciszka wobec reguły Benedykta. Tam podkreślana jest rola opata, od którego wszystkiego należy oczekiwać, tu uprzywilejowana jest wzajemna pomoc braci i sióstr w ich potrzebach.

Chore niech spoczywają na siennikach wypchanych słomą, a pod głową mają poduszki z pierza, te zaś które potrzebują wełnianych pończoch i materaców, mogą ich używać.

Natychmiastowym przykładem matczynej miłości, o której była mowa, jest ten przepis. Klara nie przyjmuje złagodzonych norm Innocentego, który pozwalał wszystkim siostrom używania sienników i poduszek, ale idzie za tekstem Hugolina. Nie powtarza za nim jednak rozróżnienia na chore ciężko albo nie ciężko, dla Klary kryterium pozostaje znów potrzeba, którą każda siostra może uznać i wyjawić zgodnie z własną wrażliwością. Z tej paralelności z konstytucjami Hugolina dotyczącymi chorych, możemy też wnioskować normy podane zdrowym: drewniana płyta, z możliwością, za zgodą opatki, użycia odrobiny słomy lub siana przykrytych wełną. Ślady tych zwyczajów mamy też w Legendzie, gdy mówi się o Klarze, że dopóki była zdrowa spała na gołej ziemi, czasem pokrytej pędami winorośli, z poduszką z drewna, a potem, gdy była słabsza, odpoczywała na macie z odrobiną słomy pod głową: dopiero przy końcu używała siennika ze słomy.

Siostry chore, gdy je odwiedzają przychodzące do klasztoru, mogą z nimi same zamieniać kilka dobrych słów; inne zaś siostry, nawet mające pozwolenie, niech się nie ważą rozmawiać z osobami wchodzącymi do klasztoru, chyba w obecności dwóch sióstr radnych, wyznaczonych przez opatkę lub jej wikarię. Przepis ten obowiązuje również opatkę i jej wikarię.

Na koniec Klara dodaje własny przepis, wyjątkowy jeśli porównamy go z konstytucjami Hugolina i Innocentego: gdy ktoś wchodził do klasztoru, aby odwiedzić chore, mogą one z nimi rozmawiać same, odpowiadając im dobrym słowem, ale krótko. W konstytucjach papieskich jest to niedopuszczalne, by chore rozmawiały z kimś sam na sam, nawet podczas spowiedzi musiały być widziane. To ważna nowość wprowadzona przez Klarę, na którą musiało mieć decydujący wpływ jej własne doświadczenie długoletniej choroby.

 

Nie mieć niczego na własność w codzienności życia, doświadczać ubóstwa z miłości do Tego, który stał się ubogim i sługą w tajemnicy Wcielenia, zamiast zamykać siostry w sobie samych, otwiera na uwagę troskliwą i matczyną wobec potrzeb innych, przede wszystkim wobec sióstr chorych. Konsekwentnie zobaczymy w następnym rozdziale, że Klara zwraca tę troskę i miłosierdzie na inną formę choroby i nędzy, jakiej doświadczają siostry: grzech, choroba ducha.

 

Judyta Katarzyna Woźniak OSCCap

na podstawie: Federazione S. Chiara di Assisi delle Clarisse di Umbria-Sardegna, Il Vangelo come forma di vita. In ascolto di Chiara nella sua Regola, Padwa 2007.

 

Przypisy:

  1. Hbr 3,5; Joz 8,30-31; 1Krn 17,18-19.
  2. por. Reguła Zatwierdzona 6.
  3. por. 2Kor 8,9.
  4. por. Lb 18,20; Pwt 10,9.

Może Cię również zainteresować