Duchowość św. Weronika Giuliani

Oblicze Boga Ojca widziane oczyma Weroniki Giuliani cz. II

4 maja 2017
Dziennik św. Weroniki

Marco Ferrario OFM

Kontynuujmy naszą refleksję, dotyczącą modlitwy Ojcze nasz i zobaczmy, jakie oblicze Boga wyłania się z pism św. Weroniki w związku ze słowami: „Święć się Imię Twoje”.

Imię Boga to oczywiście Święty, oznacza ono „całkowicie inny”; a zatem niemożliwa jest komunikacja pomiędzy Nim a nami. Bóg jest Święty, oddzielony i święta Weronika wie o tym dobrze. Rzeczywiście nazywa Boga Ojca Bogiem nieskończonym, bezmiernym, niezmierzonym, niepojętym1. Ale Bóg jedynie Święty, całkowicie inny, jest Bogiem który, rozumiemy to bardzo dobrze, ma niewiele wspólnego z naszym życiem; jest Bogiem filozofów, Bogiem Arystotelesa, jest Bogiem, który zamarzł w swojej świętej samotności.

Musimy próbować zrozumieć co jest mostem, który pozwala Świętemu łączyć się ze swym stworzeniem, jaka jest główna droga, która łączy niebo z ziemią, ponieważ jeśli to ustalimy, prawdopodobnie wszystko zdołamy lepiej zrozumieć.

Tą główną drogą jest „Miłość”, miłość, którą jest Bóg w swojej istocie. Dlatego, jeśli z jednej strony prawdą jest, że Bóg jest Święty, totalnie inny, to jednocześnie jest miłością, a miłość oznacza komunikację, komunię. Ważne, abyśmy zrozumieli jedną ważną rzecz: to Bóg-miłość przychodzi pomiędzy nas, my nie moglibyśmy nigdy dojść do Niego.

Inne religie szukają boga, ale my chrześcijanie wiemy, że to Bóg przychodzi do nas i czyni to, wcielając się, objawiając oblicze Ojca, który pochyla się nad swym stworzeniem. I ta właśnie miłość daje nam dwa skrzydła orła, skrzydła Ducha Świętego, które pozwalają nam dotrzeć do Niego. Bóg jest tą miłością, która czyni się małą i słabą jak dziecko, które jest poczęte przez Ducha Świętego w łonie Maryi. To miłość, która pozwala się opisać, pozwala się zawrzeć w słowie ludzi przepełnionych Duchem Świętym. Jakby to nie wystarczało, Miłość ta ma odwagę stać się drobinką chleba, kilkoma kroplami wina, które przez moc Ducha Świętego stają się Ciałem i Krwią Boga. To jest Miłość!

To Bóg zawsze zstępuje, wychodzi nam na spotkanie, ponieważ dla nas jest to niemożliwe. Święta Weronika przeszła ten most miłości, który łączy Świętość Boga z naszą słabością codzienną i dlatego ona może nazywać trzykroć Świętego, Najświętszego, imieniem Kochający Ojciec2 W tych dwóch słowach jest już bliskość, poufałość, rodzinność. Weronika nazywa tego kochającego Ojca po prostu mój kochany Ojciec3.

Zwykle, myśląc o Weronice, podkreślamy aspekt pokuty, ale gdyby była ona jedynie kobietą pokuty, ofiary, cierpienia, prawdopodobnie nie mogłaby nazywać Boga moim kochanym Ojcem. Nazywała Go również moje kochane Dobro4, ukochany Mistrz mojej duszy5, dobry Bóg6.

Chciałbym zatrzymać się nad tymi dwoma terminami: mój dobry Bóg7 i Bóg dobry8, które są kluczami do zrozumienia relacji Weroniki z Bogiem.

Słowo „dobry” oddala Boga od jego błogosławionego osamotnienia. Ponieważ jeśli mówimy, że Bóg jest nieskończony, niezmierny, wieczny ma to niewielki wpływ na nasze życie. Natomiast świadomość i doświadczenie dobroci Boga zmienia wiele spraw.

Kiedy Weronika mówi: Boże, moje dobro, wraca oczywiście do myśli świętego Franciszka i kiedy mówi: Dobry Boże, oznacza to, że Bóg jest dobry dla niej! Bóg jest dobry dla niej, dla mnie, dla każdego z nas. Bóg wchodzi w nasze życie jako dobry, jako dobro.

Łatwo jest powiedzieć Bóg jest dobry, kiedy Bóg jest dobry, ale kiedy mamy doświadczenie cierpienia i bólu, czy jesteśmy jeszcze w stanie wierzyć w dobroć Boga?

Jest ważne, aby dać odpowiedź na to pytanie, ponieważ jesteśmy wezwani do tego, by odkrywać „prawdziwe” oblicze Boga.

Zatem, jeśli Bóg jest dobry, jeśli Bóg jest dobry i równocześnie, my chcemy być – jak rzeczywiście jesteśmy – dziećmi Boga, nie możemy nie być dobrzy dla innych. Tylko wtedy możemy być nazwani dziećmi Bożymi, inaczej, jak mówi Jezus, będziemy dziećmi kogoś innego. Zauważcie, że nie jest to rzeczą taką dziwną, bo w niektórych momentach możemy być także dziećmi szatana.

Nie jest tak, że ponieważ codziennie idziemy na Mszę, albo że ponieważ codziennie celebruję Eucharystię, to zawsze jesteśmy dziećmi Bożymi. Musimy mieć świadomość, że możemy być dziećmi Boga i możemy także być dziećmi Szatana. Nie dlatego, że ktoś się modli, nie dlatego, że ktoś idzie na Mszę jest wciąż dzieckiem Boga. Miarą jest to, co robimy. Kiedy czynimy dobro, kiedy jesteśmy dobrzy, jesteśmy dziećmi Boga. Kiedy sprzeciwiamy się planom Boga, jesteśmy dziećmi szatana; musimy więc nawracać się, by stawać się coraz bardziej dziećmi Boga. Mając tego świadomość, może mniej będziemy wskazywać palcem na innych. Kto wie dlaczego to inni są zawsze źli!

Weronika mówi nam zatem o tym wszystkim, mówi nam, że Bóg jest dobry, że jest dobrem, ale nie ogranicza się jedynie do tych atrybutów. Weronika jest wyjątkowo kreatywna. Jest jednak ważne, by zdawać sobie sprawę, że za każdym atrybutem, który ona przypisuje Bogu, stoi doświadczenie! Na przykład, kiedy nazywa Boga swoim Oblubieńcem jest jasne, że ma doświadczenie oblubienicy, inaczej nie przyszłoby jej to na myśl. Jeśli w jakimś momencie czujemy potrzebę, aby nazywać Boga w pewien sposób to dlatego, że mamy konkretne doświadczenie.

W Dzienniku spotykamy inne wyrażenia: Bóg miłosierdzia9, Władca wszechświata10, Zarządca pełen miłości11, następnie spotkaliśmy już: Bóg dobry12, niezmierny13, nieskończony14, wieczny Piewca15, Miłość nieskończona16, Król wszechświata17, Król łagodny18, wieczny Imperator19. Zauważcie jakie widzenie ma Weronika: Bóg Imperator, Król i jednocześnie, Bóg mój Oblubieniec, mój kochany Ojciec. Odległy i bliski w niej znajdują punkt styczności.

Jest jeszcze jedno określenie Weroniki, które wyraża dobrze, z jednej strony Świętość Boga, ponieważ rozpoznaje Go jako Boga, Boga Ojca, a z drugiej strony pozwala zrozumieć jak Bóg pragnie być posiadanym przez stworzenie; to wyrażenie to: Mój Bóg20.

Kończę zwrotem Weroniki: O moje kochane dobro, wróć, wróć, oświeć mój umysł, abym mogła znaleźć sposób i drogę, by Cię znów odnaleźć21. W tych słowach znajduje się fundamentalna teologia chrześcijańska. O moje kochane dobro, dobro, jak powiedzieliśmy, odnosi się do relacji Boga z człowiekiem. Wróć! To błaganie. Oświeć mój umysł, a więc jeśli Bóg nas nie oświeci, nie możemy uczynić nic, by odnaleźć Go. Zobaczcie, że wszystko pochodzi od Boga. Jest więc oczywiste, że nie jest tak trudno znaleźć Boga, ponieważ On chce się dać znaleźć. Ważne jest abyśmy nie byli zarozumiali, by uważać, że to my mamy iść do Niego; mamy jedynie pozwolić Mu wejść do naszego życia i błagać Go, by pomógł nam wprowadzać w życie Jego słowo.

I prośmy Go przede wszystkim o światło, ponieważ Bóg nie mówi dwa razy, mówi raz jedyny i tak długo, jak nie zostanie zrealizowane słowo, nie wypowiada następnego. Na takich warunkach możemy dosięgnąć Świętego, ponieważ On schyla się ku nam.

Na podstawie artykułu zamieszczonego w biuletynie „Santa Veronica” Anno XLIX – n.1 – maggio 2014.
Polecamy: www.santaveronicagiuliani.it
strona Dziennika św. Weroniki

strona Dziennika św. Weroniki

Przypisy:

  1. wł. Dio infinito, immenso, incommensurabile, incomprensibile.
  2. wł. Padre amoroso.
  3. wł. Padre mio caro.
  4. wł. Caro mio Bene.
  5. wł. Maestro amoroso dell’anima mia.
  6. wł. Dio buono.
  7. wł. Dio mio bene.
  8. wł. Dio buono
  9. wł. Dio di misericordia.
  10. wł. Monarca dell’universo.
  11. wł. Governatore amoroso.
  12. wł. Dio buono.
  13. wł. Immenso.
  14. wł. Infinito.
  15. wł. Glorificatore eterno.
  16. wł.Amore infinito.
  17. wł. Re universale.
  18. wł. Re pacifico.
  19. wł. Imperatore eterno.
  20. wł. Mio Dio.
  21. wł. O caro mio bene, torna, torna, illumina la mia mente acciò possa trovare modo e strada per ritrowarti.

Może Cię również zainteresować

Brak komentarzy

Dodaj komentarz