świadectwo

Patrzmy na Jezusa, który nam w wierze przewodzi i ją wydoskonala (Hbr 12, 2)

11 maja 2017

Kto wchodzi przez bramę jest pasterzem owiec (…) woła on swoje owce po  imieniu i wyprowadza je…(J 10, 2-3) – dosłownie wyrzuca, wypędza. Jest w tym obrazie determinacja, zdecydowanie. Przyglądam się mojemu życiu i odnajduję tę determinację Jezusa, który wyrzuca  mnie z mojego bezpiecznego, spokojnego, pogrążonego we śnie świata. Otwiera „zagrodę” moich schematów, planów, wyobrażeń o sobie, o innych…To bolesny proces i rodzi się nieraz we mnie niezgoda, bunt. Ale opór maleje, gdy czytam kolejne zdanie: a kiedy wszystkie wyprowadzi staje na ich czele (J 10, 4). Jezus wybiera miejsce na przedzie, nie idzie za stadem, ale rusza w drogę jako pierwszy. Jest to dla mnie słowo nadziei i umocnienia. Bo wiem, że On już przeszedł tę drogę, wie, co to znaczy ból i zmęczenie; wie, co to znaczy iść w upale lub deszczu. Mogę być spokojna, że On zna trasę i rozumie moje tempo. Nie obiecuje mi spokojnego spaceru po gładkiej, asfaltowej drodze, ale obiecuje mi, że znajdę życie. Jeśli moje stopy toną w błocie wiem, że On jest tuż przede mną; jeśli ranię się o kamień, On przyjął już to zranienie na siebie wcześniej. Jego bliskość już teraz jest dla mnie życiodajna.

To słowo zaprasza mnie do tego, żeby pozwolić się Jezusowi wyrzucić ze swojego świata i dać Mu się poprowadzić tą drogą, jaką On dla mnie wybiera; zaufać Mu, że wszystko dzieje się po to, żebym miała życie i miała je w obfitości (J 10, 10).

 s. Małgorzata

Może Cię również zainteresować

Brak komentarzy

Dodaj komentarz