św. Klara z Asyżu

Uwierzyć obietnicy – życie spełnione

10 sierpnia 2017

Kiedy Pan był bardzo blisko i stał jakby we drzwiach, Klara chciała, aby kapłani i bracia duchowni byli przy niej i czytali Mękę Pańską i święte teksty. Na końcu zwraca się do płaczących córek, zalecając im ubóstwo Pana i wśród uwielbień przypominając dobrodziejstwa Boskie. Błogosławi swoich zbożnych braci i siostry, a dla wszystkich Pań ubogich klasztorów, tak obecnych jak przyszłych, wzywa szczodrej łaski błogosławieństwa. (Vita, rozdz 30)

Najdroższa moja siostro i córko, albo lepiej, pani godna wszelkiego szacunku. Wielokrotnie już słyszałaś te słowa towarzysząc mi duchowo w oczekiwaniu na spotkanie z Panem. Wreszcie nadeszła ta upragniona dla mnie chwila. Chcę, abyś wiedziała, że moje życie jest życiem spełnionym. Spełnionym i szczęśliwym, gdyż wypełniła je obecność Tego, Którego niebiosa nie mogły ogarnąć, ale Najsłodsza Dziewica zamknęła Go i nosiła w swym maleńkim, świętym, dziewiczym łonie. Tego samego szczęścia pragnę dla ciebie. Proszę cię więc: każdego dnia z wdzięcznością przyjmuj swoje powołanie i otwieraj swoje serce na łaski, które obficie zlewa na nas Ojciec miłosierdzia. Wiedz, że wśród różnych dobrodziejstw, które otrzymałyśmy i co dzień otrzymujemy od hojnego Dawcy, Ojca miłosierdzia i za które powinnyśmy chwalebnemu Dobroczyńcy całym sercem dziękować, jest wielkie dobrodziejstwo naszego powołania; im zaś ono jest doskonalsze i większe, tym więcej jesteśmy Bogu dłużne. Powinnyśmy zatem, rozważać te niezmierzone dobrodziejstwa, jakimi nas Bóg obsypał, a zwłaszcza te, które zdziałał w nas przez swego umiłowanego sługę, świętego naszego Ojca Franciszka. Z jakąż więc troskliwością, z jakąż gorliwością ducha i ciała powinnyśmy spełniać nakazy Boga i naszego Ojca, aby przy pomocy Pana oddać Mu talent pomnożony.  Sam bowiem Pan postawił nas jako wzór i zwierciadło na przykład nie tylko dla innych, lecz również dla naszych sióstr, które powołał do naszego życia,  aby i one były zwierciadłem i przykładem dla ludzi żyjących w świecie. Skoro więc Pan powołał nas do tak wielkiego zadania, aby z nas mogły brać wzór te, które są dla innych przykładem i zwierciadłem,  powinnyśmy szczególnie błogosławić i chwalić Pana i umacniać się w Panu, by czynić dobrze. Napominam więc i zachęcam w Panu Jezusie Chrystusie wszystkie moje siostry, obecne i przyszłe, aby zawsze się starały iść drogą świętej prostoty, pokory i ubóstwa, i prowadzić życie święte,  tak jak od początku naszego nawrócenia do Chrystusa byłyśmy pouczone przez świętego naszego Ojca Franciszka. Miłujcie się nawzajem miłością Chrystusową, a miłość, którą macie w sercu, okazujcie przez uczynki na zewnątrz, aby siostry, zachęcone tym przykładem, wzrastały zawsze w miłości Bożej i w miłości wzajemnej.

Wierzę głęboko, że  jeśli będziemy żyć według naszej reguły, zostawimy innym szlachetny przykład i przez krótki trud zdobędziemy nagrodę wiecznego szczęścia. Najdroższa siostro wpatruj się więc nieustannie w Chrystusa. To On, Syn Boży stał się dla nas drogą, którą nam pokazał i której nas uczył słowem i przykła­dem  święty nasz Ojciec Franciszek, prawdziwy Jego miłośnik i naśladowca. W swojej wielkiej trosce o nas, Święty nasz Ojciec napisał nam regułę życia, podkreślając najmocniej, żebyśmy zawsze trwały w świętym ubóstwie. I nie zadowolił się tym, że zachęcał nas za swego życia do miłości i zachowania najświętszego ubóstwa licznymi naukami i swoim przykładem, lecz zostawił nam jeszcze liczne pisma, abyśmy po jego śmierci nigdy od ubóstwa nie odstąpiły. Podobnie Syn Boży, póki żył na świecie, nie chciał nigdy odstąpić od świętego ubóstwa.  I nasz święty Ojciec Franciszek, idąc Jego śla­dami, póki żył, nie odstąpił ani w swoim przykładzie, ani w nauce od świętego ubóstwa, które wybrał dla siebie i swoich braci. Dlatego też ja, Klara zastanawiając się z innymi moimi siostrami nad naszą tak wzniosłą profesją, nad poleceniem tak wielkiego Ojca, i nad słabością innych, której obawiałyśmy się i dla siebie po śmierci świętego Ojca naszego Franciszka,  odnawiałam wielokrotnie i dobrowolnie z siostrami nasze zobowiązanie wobec pani naszej, najświętszego ubóstwa, aby siostry, które są teraz i te, które przyjdą po mojej śmierci, nie mogły w żaden sposób od niego odstąpić. I jak ja gorliwie się zawsze starałam zachowywać święte ubóstwo przyrzeczone Panu i świętemu naszemu Ojcu Franciszkowi, i aby je inne siostry zachowywały, tak również siostry, które po mnie obejmą urząd, powinny je same zachowywać i dbać, aby je inne zachowywały. Dla większej zaś pewności postarałam się, aby Ojciec święty Innocenty, za czasów którego zaczynałyśmy, i inni jego następcy potwierdzili swymi przywilejami naszą profesję najświętszego ubóstwa, które przyrzekłyśmy również naszemu Ojcu, abyśmy nigdy od niego w żaden sposób nie odstąpiły.

Zrozumiałaś, wierzę w to mocno, że Pan obiecuje i daje królestwo niebieskie tylko ubogim, bo jeśli się kocha rzeczy doczesne, traci się owoce miłości. Wiesz przecież, że człowiek ubrany nie może walczyć z nagim, bo łatwiej powalić na ziemię tego, kogo jest za co uchwycić, wiesz przy tym, że nie można ubiegać się o chwałę na tym świecie i królować z Chrystusem na tamtym. Dlatego odrzuciłaś ubranie, to znaczy bogactwo doczesne, aby w ogóle nie dać się zwyciężyć temu, który z tobą walczy i aby po wąskiej drodze i przez ciasną bramę móc wejść do królestwa niebieskiego.

Proszę Cię więc, przez miłość Pana, który ubogi położony w żłobie, ubogi żył i nagi zawisł na krzyżu uboga dziewico, obejmij ramionami ubogiego Chrystusa. Patrz na Niego, który dla ciebie został wzgardzony; stań się dla Niego wzgardzona na tym świecie i idź za Nim. Najdroższa siostro, twój Oblubieniec, najpiękniejszy spośród synów ludzkich, stał się dla twego zbawienia najlichszym z ludzi, był wzgardzony, zbity, poraniony przez biczowanie na całym ciele i zmarł wśród męczarni na krzyżu; wpatruj się w Niego, rozmyślaj o Nim, uwielbiaj i staraj się Go naśladować. Całym sercem pokochaj Tego, który się cały oddał dla twej miłości.

 Wpatruj się umysłem w zwierciadło wieczności, wznieś duszę do blasku chwały,  przyłóż serce do obrazu boskiej istoty i przez kontemplację cała się przemieniaj w obraz samego bóstwa, abyś i ty odczuła to, co odczuwają przyjaciele kosztując ukrytej słodyczy, zachowanej od początku przez Boga dla tych, którzy Go miłują. Jeśli będziesz z Nim cierpieć, będziesz z Nim królować; jeśli będziesz dzielić z Nim ból, będziesz dzielić radość; jeśli będziesz umierała z Nim na krzyżu męczeńskim, będziesz mieszkała z Nim w niebie w chwale świętych, a imię twoje zostanie zapisane w księdze życia i będziesz sławna wśród ludzi.

O najdroższa, spoglądaj w niebo, które nas zaprasza, weź krzyż i idź za Chrystusem, który nas poprzedza, albowiem przez Niego wejdziemy do Jego chwały po wielu różnych utrapieniach.

Miłość ku Niemu ubogaca, wpatrywanie się w Niego odświeża, Jego dobroć napełnia, Jego słodycz darzy pełnią, pamięć o Nim słodko oświeca,  Jego woń wskrzesi zmarłych, Jego widok chwalebny uszczęśliwi wszystkich mieszkańców Jerozolimy niebieskiej,  bo jest On blaskiem wiecznej chwały, jasnością wieczystej światłości i zwierciadłem bez skazy. W to zwierciadło co dzień wpatruj się, oblubienico Jezusa Chrystusa, i ciągle w nim twarz swoją oglądaj,  abyś cała, wewnętrznie i zewnętrznie, tak się przyozdobiła i otoczyła różnorodnością,  kwiatami i strojem wszystkich cnót, jak przystoi, córko i najdroższa oblubienico najwyższego Króla.  W tym zaś zwierciadle jaśnieje błogosławione ubóstwo, święta pokora i niewymowna miłość, jak to z łaską Bożą będziesz mogła w nim całym oglądać. Zwróć, proszę, uwagę na początek tego zwierciadła, mianowicie, na ubóstwo położonego w żłobie i owiniętego w pieluszki. O przedziwna pokoro, o zdumiewające ubóstwo!  Król aniołów, Pan nieba i ziemi złożony w żłobie! W środku zaś zwierciadła rozważaj pokorę, przy tym błogosławione ubóstwo, niezliczone trudy i udręki, które wycierpiał dla odkupienia rodzaju ludzkiego. Przy końcu tego zwierciadła oglądaj niewymowną miłość, z jaką chciał cierpieć na drzewie krzyża i umrzeć na nim śmiercią ze wszystkich najhaniebniejszą. Te rozważania niech rozpalają w tobie coraz mocniejszy ogień miłości, o królowo Króla niebieskiego! Rozważaj również niewysłowione Jego radości, bogactwa i wieczną chwałę i wzdychaj z nadmiernej tęsknoty i miłości serca; wołaj: Pociągnij mnie do siebie, pobiegniemy za wonnością olejków Twoich, Oblubieńcze niebieski!

Ciesz się zatem zawsze w Panu  najdroższa,  i nie pozwól, by cię ogarnęła chmura goryczy.
Oto wiadomo, że łaska Boża przewyższa wartością wszystko i że przez łaskę dusza wiernego człowieka jest większa od nieba,  bo niebiosa ze wszystkimi stworzeniami nie mogą objąć Stwórcy, tylko dusza wierna jest Jego mieszkaniem i siedzibą, a to jedynie przez miłość.
Jak więc Najświętsza chwalebna Dziewica cieleśnie Go piastowała, tak i ty, idąc Jego śladami, zwłaszcza pokory i ubóstwa, możesz Go niewątpliwie zawsze piastować duchowo w czystym i dziewiczym ciele;  możesz ogarnąć Tego, który i ciebie i wszystko ogarnia; możesz posiadać to, co w porównaniu z każdym przemijającym posiadaniem na tym świecie będziesz posiadała trwalej. Proszę cię, abyś żyjąc chwaliła Boga, oddawała Panu cześć rozumną i aby ofiara twoja była zawsze zaprawiona solą roztropności.

Z miłości do Chrystusa uważam za stosowne, jak tylko mogę, pokornie prosić cię i błagać: bądź mężną w świętej służbie, wzrastaj z dobrego w lepsze, z cnót w cnoty, aby Ten, któremu służysz całym stęsknionym sercem, raczył ci  udzielić upragnionej nagrody.

Nie lękaj się, córko, Bóg wierny we wszystkich swoich słowach i święty we wszystkich swoich dziełach ześle na ciebie i na wszystkie twoje siostry swoje błogosławieństwo. On będzie waszym najlepszym pomocnikiem i pocieszycielem; jest naszym Odkupicielem i nagrodą wieczną.

Z całego serca kochaj Boga i Jezusa, Jego Syna, za nas grzesznych ukrzyżowanego; niech pamięć o Nim nie opuszcza nigdy twoich myśli. Rozmyślaj ciągle o tajemnicach krzyża i o boleściach Matki stojącej  pod krzyżem.  Módl się i czuwaj zawsze.

Wiedz, że jesteś mi najdroższa ze wszystkich i że błogosławioną pamięć o tobie wypisałam na zawsze na tablicy mego serca. Do widzenia, najdroższa córko przed tronem chwały wielkiego Boga.

A teraz Ty, duszo moja, idź bezpiecznie, ponieważ masz dobrą eskortę na drogę. Idź, ponieważ Ten, który cię stworzył, uświęcił cię, kochał cię czułą miłością, zawsze troszczył się o ciebie, jak matka o swego syna. A Ty, Panie, bądź błogosławiony za to, żeś mię stworzył.

 

Tekst stanowi kompilację fragmentów listów i Testamentu św. Klary oraz Vita św. Klary autorstwa Tomasza z Celano. Oprac. s. Laura.

 

Nabożeństwo TRANSITUS, przejścia św. Klary z tego świata do wieczności:

Może Cię również zainteresować