Czy piękna i bogata młoda kobieta może znaleźć szczęście w powołaniu do bycia służebnicą? Klara zrezygnowała z własnych ambicji i planów rodziny, aby wieść dostatnie i spokojne życie, wybierając niepewność jutra w prostym życiu zakonnym. Ta droga nie doprowadziła jej jednak do narzekania, smutku czy zgorzknienia. Przeciwnie, bycie służebnicą Chrystusa, sióstr i wszystkich innych, z którymi się spotykała, stanowiło część jej tożsamości, sprawiając, że była kobietą radosną, otwartą, pełną pokoju i do końca swych dni nie straciła entuzjazmu.…
Również jednego razu pani Klara opowiadała swoją wizję. Zdało się jej, że niosła świętemu Franciszkowi naczynie z ciepłą wodą razem z ręcznikiem do wytarcia rąk. Wstępowała po wysokich schodach: ale szła tak lekko, jakby stąpała po równinie. Gdy podeszła do świętego Franciszka, święty wyjął sutek ze swej piersi i rzekł do dziewicy Klary: „Przyjdź, bierz i ssij”.…
