Ręce mył w miejscu, gdzie woda nie byłaby później deptana nogami, zbierał z drogi robaki i przenosił w bezpieczne miejsce, swoim braciom stawiał za wzór ptaki zwane skowronkami kapturkowymi, chodząc po skałach, robił to z szacunkiem i bojaźnią, ze względu na Tego, którego nazwano Opoką, a braciom ścinającym drzewa nakazał robić to tak, by pewna ich część pozostała nienaruszona, przez pamięć na drzewo krzyża… Bynajmniej nie jest to opis jakiegoś nieszkodliwego wypaczenia, a jedynie zanotowany przez biografów zwyczajny sposób postępowania…
Czy asceza świętego Franciszka, choć tak radykalna, że pierwszy biograf określił ją „ponad ludzkie siły”, była zwyczajnym wyrazem religijności w epoce przesyconej przykładami pokutników preferujących bardzo surowe podejście do ciała, czy może to wyraz mądrości i niezwykłej intuicji Biedaczyny, pragnącego przekazać światu ponadczasowe przesłanie?…
Pokora – cnota, którą Franciszek wyjątkowo cenił i troskliwie pielęgnował w sobie i swoich braciach, szybko stała się jego znakiem rozpoznawczym. "W jego ustach nie było żadnej wyniosłości, w jego ruchach żadnej okazałości, w czynach żadnej dumy". Choć przewyższał swoich braci świętością i trwając stale w zjednoczeniu z Bogiem wiele rzeczy poznał dzięki objawieniu, to będąc we wspólnocie z innymi, przedkładał ich rozumienie nad własne i niejednokrotnie ustępował, rezygnując z własnej woli.…
Pieśń Brata Słońca – kantyk wdzięczności zrodzony w cierpieniu
7 stycznia 2021Pieśń słoneczna stała się użytecznym narzędziem Franciszkowego sposobu ewangelizacji, który polegał na przekazywaniu zasadniczych praw wiary poprzez oddziaływanie na ludową wyobraźnię - od zabawy do pokuty. Prostota i niekonwencjonalny, a zarazem ujmujący sposób przekazu, okazały się skutecznym sposobem dotarcia do przeciętnego człowieka, by przekazać mu prawdę o Bożym pięknie i wszechmocy. Tak wiarygodnie mógł głosić tylko ktoś, kto sam do głębi był przekonany o wartości i prawdzie przekazywanego orędzia. Franciszkowa pieśń uwielbienia za dzieło stworzenia wypłynęła z jego osobistego zachwytu…